Czekam na ciebie.
Rozbieram się przed lustrem, przyglądam sobie, wodzę dłońmi po ciele. Zakładam pończochy, powoli, najpierw prawa, potem lewa. Wyjmuję z szafy czarny top, kuchennymi nożyczkami odcinam połowę, teraz nie zakrywa mi nawet piersi. Przez chwilę podziwiam efekt. Z pudełka z erotycznymi gadżetami wyjmuję kulki gejszy: rano powiedziałeś, że mam czekać na ciebie z nimi w środku. Dotykam się więc, podniecam palcami i myślami, wilgotnieję, a następnie wsuwam w siebie kulki.
Zapinam na szyi obrożę, przypinam smycz. Drugi jej koniec zawiązuję na nodze od stołu. Smycz jest na tyle długa, że mogę stanąć w progu przedpokoju. Klękam na podłodze, podpieram się dłońmi: grzeczna suczka. Czekam.
Zgrzyt klucza w drzwiach, wchodzisz. Zrywam się z podłogi, biegnę do ciebie, ale w połowie drogi szarpnięcie za obrożę osadza mnie w miejscu. Piszczę, wyciągam ręce. Patrzysz na mnie z uśmiechem i czekasz chwilę, zanim do mnie podejdziesz i pozwolisz mi się przywitać. Potem cofasz się i bez pośpiechu zdejmujesz buty i kurtkę. Opieram się o futrynę, podnoszę ręce nad głowę, rozstawiam nogi szeroko. Czekam. Zbliżasz się, łapiesz mnie za pierś, przesuwasz dłonią po moim ciele. Dotykasz mnie między nogami i szerzej otwierasz oczy, czując, jak jestem mokra. Zaczynasz pieścić moją łechtaczkę, jak zawsze precyzyjnymi, szybkimi ruchami; wiję się przy ścianie, ale ręce nadal trzymam w górze, a uda szeroko. W kilkadziesiąt sekund doprowadzasz mnie do orgazmu, a kiedy czujesz pierwsze skurcze mojej cipki, łapiesz za sznureczek i powoli wysuwasz z mojego ciała kulki.
Kiedy zaczynam znów normalnie oddychać, odpinasz smycz i prowadzisz mnie do sypialni. To, co się tam wydarzy, jest już jednak tematem na inne opowiadanie... ;)
0 komentarze:
Prześlij komentarz