czwartek, 5 maja 2011

Bajka o bezpańskiej suczce

Był ciepły, słoneczny dzień. W takie dni w naszym pięknym mieście można spotkać mężczyzn wyprowadzających na spacer swoje suczki: prowadzących je na krótkich smyczach, pilnujących, żeby się nie pogryzły z innymi, tresujących je na dworze.

Szedłem przez nasze piękne miasto i w pewnym momencie, mijając mały park, dostrzegłem jakieś zamieszanie na trawniku. Wyglądało na to, że trzy suki walczyły ze sobą. Gryzły się, drapały, ciągnęły za sutki. Zainteresowało mnie to, więc poszedłem w tamtą stronę. Tak, były tam trzy gryzące się suczki, ale zajściu przyglądało się tylko dwóch mężczyzn. Kiedy się zbliżyłem, obaj spojrzeli na mnie, a potem na siebie, po czym każdy cicho gwizdnął, wzywając do siebie swoją podopieczną i szybko odchodząc. Na trawie została tylko jedna, leżąca i najwyraźniej mocno poturbowana. Podszedłem i obejrzałem jej obrożę. Tak, jak się spodziewałem, nie miała identyfikatora. Żal mi się zrobiło bezpańskiej, pogryzionej i podrapanej suczki. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do domu.

Wniósłszy suczkę do mieszkania, położyłem na stole. Nogi rozsunąłem jej szeroko, a ręce kazałem jej położyć nad głową. Leżała grzecznie, kiedy myłem ją przyniesioną z łazienki gąbką. Obrażenia nie były poważne, suczka wyglądała raczej na oszołomioną, niż ranną. Kiedy była już dokładnie umyta, podszedłem do szafy i wyjąłem z niej spory wibrator. Z zabawką w ręku wróciłem do stołu i powoli wsunąłem ją w cipkę suki. Leżała spokojnie, najwyraźniej ktoś ją dobrze wytresował. Włożyłem wibrator do końca i włączyłem lekkie drgania. Przyjrzałem się jej zadowolony, ale czegoś tu jeszcze brakowało - nie tak się oswaja suczki. Wyjąłem z szafy drugi wibrator, trochę mniejszy. Palcami sprawdziłem wilgotność między jej nogami i trochę soków rozsmarowałem niżej, na jej drugiej dziurce. Pomału zacząłem wsuwać wibrator w jej tyłeczek. Spojrzała na mnie, przestraszona, ale nie przestawałem zagłębiać go w ciasnym otworze. Kiedy wszedł do końca, włączyłem obydwa na silne wibracje.

Jeszcze raz podszedłem do mojej ulubionej szafy i wyjąłem dwa ostatnie gadżety. W usta suczki włożyłem knebel w kształcie piłeczki, w której wycięty był dość duży otwór. Na koniec założyłem jej sprytnie skonstruowane majteczki, których zadaniem było przytrzymać wibratory na miejscu. Teraz już mogłem ściągnąć sukę ze stołu na podłogę, gdzie było jej miejsce. Majtki, które jej założyłem, były tam zmyślne, że do ich boków można było przywiązać nadgarstki, co oczywiście zrobiłem. Teraz suczka klęczała na podłodze, wibratory pracowały w jej obu dziurkach, ręce miała przywiązane do boków, a w ustach knebel z otworem.

Stanąłem nad nią i rozpiąłem spodnie, wyciągając mojego naprężonego kutasa. Sunia spojrzała na mnie z podłogi, jej ciało wiło się pod wpływem działania moich zabawek. Chwyciłem penisa dłonią i w kilku ruchach spuściłem się w jej otwarte na siłę usta, napełniając je moją spermą przez otwór w piłeczce. Kiedy minęła pierwsza fala rozkoszy, wszedłem głęboko w jej usta, docierając aż do gardła i zacząłem ponownie robić sobie dobrze. Mocno pieprzyłem jej usta i gardło, dając jej odetchnąć tylko na krótkie chwile i znów głęboko wsadzając kutasa. Po kilku minutach poczułem, że jej ciało ogarniają spazmy i sam także doszedłem, spuszczając się prosto w jej ciasne gardło.

Wyjąłem swego ociekającego kutasa z jej ust i delikatnie uderzyłem nim o jej policzki strzepując nadmiar spermy na jej twarz. Spojrzałem raz jeszcze na to nowo wychowane zwierzątko. Jej oczy wyrażały radość, że sprawiła przyjemność nowemu właścicielowi. Odpiąłem paski od kulki blokującej jej usta i odłożyłem knebel na stojący obok stół. Wargi suni, nie rozpierane na siłę przez zbyt duży przedmiot, przymknęły się delikatnie, ale pozostały otwarte. Uśmiechnąłem się do siebie i krótkim rozkazem pozwoliłem jej zamknąć je.

Dwa dni późnej szedłem ponownie tymi samymi uliczkami. Tym razem u mych stóp, z uniesioną wysoko głową, kroczyła blondwłosa, ułożona suczka. Miała jeszcze wiele braków w wychowaniu i raz po raz gubiła się w dotrzymywaniu kroku przy nodze Pana, lecz jednocześnie wykazywała oddanie, chęć nauki oraz ciągłe, niespożyte pragnienie nowych wrażeń.. Co do ostatniego nie miałem żadnych wątpliwości, patrząc na soki spływające po jej udach.

(Opowiedział: asm, spisała: brzydka_dziewczynka)

0 komentarze:

Prześlij komentarz