<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175</id><updated>2011-08-18T17:31:52.138+02:00</updated><category term='obrazki'/><category term='ostrzejsze'/><category term='opowiadania przyjaciół'/><category term='łagodniejsze'/><title type='text'>Brzydka Dziewczynka</title><subtitle type='html'>opowiadania erotyczne</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>27</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-8425928734726076951</id><published>2011-05-05T00:13:00.003+02:00</published><updated>2011-05-05T00:16:42.393+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Bajka o bezpańskiej suczce</title><content type='html'>&lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Był ciepły, słoneczny dzień. W takie dni w naszym pięknym mieście można spotkać mężczyzn wyprowadzających na spacer swoje suczki: prowadzących je na krótkich smyczach, pilnujących, żeby się nie pogryzły z innymi, tresujących je na dworze.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Szedłem przez nasze piękne miasto i w pewnym momencie, mijając mały park, dostrzegłem jakieś zamieszanie na trawniku. Wyglądało na to, że trzy suki walczyły ze sobą. Gryzły się, drapały, ciągnęły za sutki. Zainteresowało mnie to, więc poszedłem w tamtą stronę. Tak, były tam trzy gryzące się suczki, ale zajściu przyglądało się tylko dwóch mężczyzn. Kiedy się zbliżyłem, obaj spojrzeli na mnie, a potem na siebie, po czym każdy cicho gwizdnął, wzywając do siebie swoją podopieczną i szybko odchodząc. Na trawie została tylko jedna, leżąca i najwyraźniej mocno poturbowana. Podszedłem i obejrzałem jej obrożę. Tak, jak się spodziewałem, nie miała identyfikatora. Żal mi się zrobiło bezpańskiej, pogryzionej i podrapanej suczki. Wziąłem ją na ręce i zaniosłem do domu.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Wniósłszy suczkę do mieszkania, położyłem na stole. Nogi rozsunąłem jej szeroko, a ręce kazałem jej położyć nad głową. Leżała grzecznie, kiedy myłem ją przyniesioną z łazienki gąbką. Obrażenia nie były poważne, suczka wyglądała raczej na oszołomioną, niż ranną. Kiedy była już dokładnie umyta, podszedłem do szafy i wyjąłem z niej spory wibrator. Z zabawką w ręku wróciłem do stołu i powoli wsunąłem ją w cipkę suki. Leżała spokojnie, najwyraźniej ktoś ją dobrze wytresował. Włożyłem wibrator do końca i włączyłem lekkie drgania. Przyjrzałem się jej zadowolony, ale czegoś tu jeszcze brakowało - nie tak się oswaja suczki. Wyjąłem z szafy drugi wibrator, trochę mniejszy. Palcami sprawdziłem wilgotność między jej nogami i trochę soków rozsmarowałem niżej, na jej drugiej dziurce. Pomału zacząłem wsuwać wibrator w jej tyłeczek. Spojrzała na mnie, przestraszona, ale nie przestawałem zagłębiać go w ciasnym otworze. Kiedy wszedł do końca, włączyłem obydwa na silne wibracje.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Jeszcze raz podszedłem do mojej ulubionej szafy i wyjąłem dwa ostatnie gadżety. W usta suczki włożyłem knebel w kształcie piłeczki, w której wycięty był dość duży otwór. Na koniec założyłem jej sprytnie skonstruowane majteczki, których zadaniem było przytrzymać wibratory na miejscu. Teraz już mogłem ściągnąć sukę ze stołu na podłogę, gdzie było jej miejsce. Majtki, które jej założyłem, były tam zmyślne, że do ich boków można było przywiązać nadgarstki, co oczywiście zrobiłem. Teraz suczka klęczała na podłodze, wibratory pracowały w jej obu dziurkach, ręce miała przywiązane do boków, a w ustach knebel z otworem.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Stanąłem nad nią i rozpiąłem spodnie, wyciągając mojego naprężonego kutasa. Sunia spojrzała na mnie z podłogi, jej ciało wiło się pod wpływem działania moich zabawek. Chwyciłem penisa dłonią i w kilku ruchach spuściłem się w jej otwarte na siłę usta, napełniając je moją spermą przez otwór w piłeczce. Kiedy minęła pierwsza fala rozkoszy, wszedłem głęboko w jej usta, docierając aż do gardła i zacząłem ponownie robić sobie dobrze. Mocno pieprzyłem jej usta i gardło, dając jej odetchnąć tylko na krótkie chwile i znów głęboko wsadzając kutasa. Po kilku minutach poczułem, że jej ciało ogarniają spazmy i sam także doszedłem, spuszczając się prosto w jej ciasne gardło.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Wyjąłem swego ociekającego kutasa z jej ust i delikatnie uderzyłem nim o jej policzki strzepując nadmiar spermy na jej twarz. Spojrzałem raz jeszcze na to nowo wychowane zwierzątko. Jej oczy wyrażały radość, że sprawiła przyjemność nowemu właścicielowi. Odpiąłem paski od kulki blokującej jej usta i odłożyłem knebel na stojący obok stół. Wargi suni, nie rozpierane na siłę przez zbyt duży przedmiot, przymknęły się delikatnie, ale pozostały otwarte. Uśmiechnąłem się do siebie i krótkim rozkazem pozwoliłem jej zamknąć je.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Dwa dni późnej szedłem ponownie tymi samymi uliczkami. Tym razem u mych stóp, z uniesioną wysoko głową, kroczyła blondwłosa, ułożona suczka. Miała jeszcze wiele braków w wychowaniu i raz po raz gubiła się w dotrzymywaniu kroku przy nodze Pana, lecz jednocześnie wykazywała oddanie, chęć nauki oraz ciągłe, niespożyte pragnienie nowych wrażeń.. Co do ostatniego nie miałem żadnych wątpliwości, patrząc na soki spływające po jej udach.&lt;/p&gt;&lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;(Opowiedział: asm, spisała: brzydka_dziewczynka)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-8425928734726076951?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/8425928734726076951/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2011/05/bajka-o-bezpanskiej-suczce.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8425928734726076951'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8425928734726076951'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2011/05/bajka-o-bezpanskiej-suczce.html' title='Bajka o bezpańskiej suczce'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-3425119157035097548</id><published>2010-11-20T13:47:00.002+01:00</published><updated>2010-11-24T00:00:49.032+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiadania przyjaciół'/><title type='text'>Wilgoć</title><content type='html'>Pan siedzi w fotelu i czyta gazetę. Powoli, niepewnie, naga suka podchodzi, patrzy z miłością, uśmiecha się. Ostrożnie zbliża twarz do tego miejsca między szyją a ramieniem Pana. Delikatnie całuje, podnosi trochę głowę i ociera policzek o brodę. Kłuje, Pan się nie golił dzisiaj. Nie czuje sprzeciwu, więc podnosi głowę jeszcze wyżej, ociera się i kłujący policzek, mruczy cichutko z rozkoszy, łasi się coraz śmielej. Pan siedzi spokojnie, udając że jej nie zauważa. Zajęty swoimi sprawami. Nieobecny... Do czasu.&lt;br /&gt;Kłucie zarostu jest niczym przy bólu uderzenia, które nagle spada na policzek suki. Jedno. Drugie, trzecie. Piekący ból, szok, suka otwiera szeroko oczy, ciężko oddycha.&lt;br /&gt;- Co to kurwa jest? Czy ja ci szmato pozwoliłem się o mnie ocierać? Co ty sobie wyobrażasz?&lt;br /&gt;Głos Pana wibruje gniewem, w oczach widać złość.&lt;br /&gt;- Odsuń się. Stań przy ścianie, twarzą do niej. Oprzyj ręce, rozsuń nogi. Szerzej. Szerzej, kurwa, co to ma być?&lt;br /&gt;Suka z bezgłośnym szlochem stoi przy ścianie, nogi lekko drżą, ręce tak samo. Zimno. Pan stoi za nią, delektuje się jej szokiem, jej strachem, jej drżeniem. Uderza w pośladek. Od razu mocno, z całej siły. Suka zaciska zęby, próbuje stłumić jęk. Palec Pana dotyka jej cipki.&lt;br /&gt;- A co to? Suka już mokra? Cieknie z niej? Jak z suki cieknie, to trzeba coś z tym zrobić. Na kolana, dziwko, natychmiast. Wypnij tyłek. O tak. Dobrze. Klęcz tak, nie odwracaj się.&lt;br /&gt;Pan wychodzi. Nie ma go dłuższą chwilę, wraca, staje za suką. Stoi. Nic nie mówi.&lt;br /&gt;Drgnięcie głowy suki.&lt;br /&gt;- Nie odwracaj się. Zabraniam.&lt;br /&gt;Suka przestaje się ruszać. Na czworakach, z wypiętym mocno tyłkiem, czeka na... Nie wie na co. Nasłuchuje, próbując odgadnąć co Pan robi. Ale nic nie słyszy, nie wie co Pan trzyma w ręku, nie wie co przyniósł, nie wie co ją czeka. Boi się.&lt;br /&gt;Pan spokojnie stoi, daje jej strachowi urosnąć, daje jej się podniecić jeszcze bardziej.&lt;br /&gt;Wreszcie nachyla się i mówi powoli&lt;br /&gt;- Mokra suka, tak? Cieknie jej po nogach wilgoć, wiesz co się wtedy robi z suką? Trzeba ją zatkać, żeby nie ciekła.&lt;br /&gt;Nim suka przetrawi w głowie te słowa, nim się zorientuje co właściwie one znaczą, czuje nagły ból w pupie. Powoli, ale nieubłaganie, stanowczo, Pan wsuwa w jej odbyt jakiś przedmiot. Twardy. Coraz większy, coraz głębiej wchodzący. Zimny. Ból narasta, kiedy wydaje się, że już nie może być większy, ruch ustaje. Przedmiot - teraz już suka domyśla się, że to korek analny - zostaje na swoim miejscu. Ale już, od razu, nim suka złapie oddech, nim przyzwyczai się do sytuacji, czuje że coś się wsuwa także w jej cipkę. Znów twarde i zimne, ale trochę inne. Wibrator. Dużo mniejszy, ale i tak sukę przeszywa fala bólu i rozkoszy.&lt;br /&gt;- Tak. Właśnie. Suko. Się. Robi. Jak. Suka. Się. Zmoczy. Zatyka. Się. Jej. Dziury.&lt;br /&gt;Pan mówi rytmicznie, porusza wibratorem według tego samego rytmu. Trzyma wibrator tak, żeby dodatkowo palcem przesuwać po jej łechtaczce w miarę jak ją posuwa. Mocno. Coraz szybciej. Suka jęczy, po całym ciele rozlewa się fala bólu, który jest rozkoszą. Rozkoszy, która sprawia ból, mąci zmysły.&lt;br /&gt;Do tego po chwili dołącza kolejny ból. Drugą ręką pan zaczyna ją bić w tyłek. Coraz mocniej. Teraz suka już nie jęczy, już krzyczy, z oczu jej ciekną łzy, z otwartych ust ślina, która kapie na podłogę. Nie trzeba długo, żeby wstrząsnął nią mocny orgazm. I jeszcze, jeszcze, Pan ją rżnie wibratorem, pokrywa jej pośladki uderzeniami, suka krzyczy, jęczy, rzęzi, przestaje zupełnie kontrolować wydawane przez siebie odgłosy. Kolejny orgazm, ból, suka już nawet nie słyszy własnych krzyków. Jest na granicy omdlenia. Kiedy wydaje się, że zaraz straci przytomność, Pan przestaje. Pozwala suce przewrócić się na bok, wysuwa z niej wibrator i korek, nie zwraca uwagi na wypływające za nimi soki. Odkłada zabawki, nachyla się nad suką, delikatnie ją głaszcze po ciele. Całuje jej twarz, zlizuje łzy.&lt;br /&gt;- Już dobrze, byłaś bardzo grzeczną suczką, jestem zadowolony z ciebie&lt;br /&gt;Suka słyszy chlupot wody i po chwili jej spocone, pokryte potem, wilgocią, żelem, którym był nasmarowany korek zostaje delikatnie obmyte zwilżoną gąbką. Chłodna woda koi odrobinę piekące miejsca na tyłku. Pan odgarnia jej włosy z twarzy, głaszcze.&lt;br /&gt;- Leż suczko, dobrze się spisałaś, odpocznij sobie.&lt;br /&gt;Odchodzi. Suka leży, oddech powoli wraca do normy, tak samo bicie serca, które trzepotało się w piersiach jak ptak w klatce. Już dobrze. Pan jest zadowolony. Już po wszystkim. Słyszy kroki Pana, nie podnosi głowy, czuje jak Pan się nachyla. Bez słowa zakłada jej coś na szyję. Znów bezgłośny jęk i fala szczęścia. Pan założył jej obrożę. Zasłużyła. Och jak dobrze, jak wspaniale. Jest dobrą suką i dostała nagrodę.&lt;br /&gt;Ale tu kończy się jej odpoczynek i czułości Pana. Do kółka w obroży zostaje przypięta smycz, suka słyszy&lt;br /&gt;- Koniec tego leżenia, wstawaj!&lt;br /&gt;Próbuje się podnieść jak najszybciej, ale nogi jeszcze drżą po ostrym rżnięciu, zresztą i tak by nie miała szans zdążyć, szarpnięcie smyczy ją podnosi na kolana. Potem Pan ciągnie, suka sunie po podłodze, zbliżając się do niego. Podnosi wreszcie głowę i widzi, że klęczy przed Panem, który też jest już nagi, nie wie kiedy się rozebrał, ale nie ma czasu o tym myśleć teraz. W ogóle nie ma czasu myśleć, bo pada ostry rozkaz:&lt;br /&gt;- Teraz otwieraj usta i ssij, suko&lt;br /&gt;&lt;p&gt;I jakby miała jakiekolwiek wątpliwości, Pan łapie ją za kark i zbliża jej twarz do swojego kutasa. Suka posłusznie otwiera usta, kutas się w nie wdziera, mocno, brutalnie, głęboko. Znów się zaczyna rozkosz i ból.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;(autor: &lt;a href="http://mesu-inu.blogspot.com/2010/11/wilgoc.html"&gt;Mesuinu&lt;/a&gt;)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-3425119157035097548?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/3425119157035097548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/11/wilgoc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/3425119157035097548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/3425119157035097548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/11/wilgoc.html' title='Wilgoć'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-7003108155158040841</id><published>2010-10-25T21:46:00.004+02:00</published><updated>2010-10-25T22:01:03.169+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obrazki'/><title type='text'>Lubię</title><content type='html'>&lt;p&gt;Drugie zdjęcie na tym blogu. Czasem, jak mówią, obraz wart jest tysiąc słów. Źródło nieznane.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/TMXhulm15CI/AAAAAAAAAA8/j-WoJQcLIUs/s1600/1395509.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 380px; height: 380px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/TMXhulm15CI/AAAAAAAAAA8/j-WoJQcLIUs/s400/1395509.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5532075907779781666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-7003108155158040841?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/7003108155158040841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/10/lubie-to.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/7003108155158040841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/7003108155158040841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/10/lubie-to.html' title='Lubię'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/TMXhulm15CI/AAAAAAAAAA8/j-WoJQcLIUs/s72-c/1395509.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-8336645401965521627</id><published>2010-09-01T11:39:00.001+02:00</published><updated>2010-11-14T23:19:29.342+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Smycz</title><content type='html'>&lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Czekam na ciebie.&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Rozbieram się przed lustrem, przyglądam sobie, wodzę dłońmi po ciele. Zakładam pończochy, powoli, najpierw prawa, potem lewa. Wyjmuję z szafy czarny top, kuchennymi nożyczkami odcinam połowę, teraz nie zakrywa mi nawet piersi. Przez chwilę podziwiam efekt. Z pudełka z erotycznymi gadżetami wyjmuję kulki gejszy: rano powiedziałeś, że mam czekać na ciebie z nimi w środku. Dotykam się więc, podniecam palcami i myślami, wilgotnieję, a następnie wsuwam w siebie kulki.&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Zapinam na szyi obrożę, przypinam smycz. Drugi jej koniec zawiązuję na nodze od stołu. Smycz jest na tyle długa, że mogę stanąć w progu przedpokoju. Klękam na podłodze, podpieram się dłońmi: grzeczna suczka. Czekam.&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Zgrzyt klucza w drzwiach, wchodzisz. Zrywam się z podłogi, biegnę do ciebie, ale w połowie drogi szarpnięcie za obrożę osadza mnie w miejscu. Piszczę, wyciągam ręce. Patrzysz na mnie z uśmiechem i czekasz chwilę, zanim do mnie podejdziesz i pozwolisz mi się przywitać. Potem cofasz się i bez pośpiechu zdejmujesz buty i kurtkę. Opieram się o futrynę, podnoszę ręce nad głowę, rozstawiam nogi szeroko. Czekam. Zbliżasz się, łapiesz mnie za pierś, przesuwasz dłonią po moim ciele. Dotykasz mnie między nogami i szerzej otwierasz oczy, czując, jak jestem mokra. Zaczynasz pieścić moją łechtaczkę, jak zawsze precyzyjnymi, szybkimi ruchami; wiję się przy ścianie, ale ręce nadal trzymam w górze, a uda szeroko. W kilkadziesiąt sekund doprowadzasz mnie do orgazmu, a kiedy czujesz pierwsze skurcze mojej cipki, łapiesz za sznureczek i powoli wysuwasz z mojego ciała kulki.&lt;/p&gt; &lt;p lang="pl-PL" style="margin-bottom: 0cm"&gt;Kiedy zaczynam znów normalnie oddychać, odpinasz smycz i prowadzisz mnie do sypialni. To, co się tam wydarzy, jest już jednak tematem na inne opowiadanie... ;)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-8336645401965521627?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/8336645401965521627/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/09/smycz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8336645401965521627'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8336645401965521627'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/09/smycz.html' title='Smycz'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-4311586300576335348</id><published>2010-05-24T22:51:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:52:25.302+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Serce tygrysa</title><content type='html'>Jadąc pociągiem, mam nieodpartą ochotę wyjąć telefon i napisać do ciebie. Nie robię tego, wyciągam z torby książkę, którą wzięłam na podróż, ale nie otwieram jej do razu; znów pozwalam myślom płynąć swobodnie i nim się obejrzę, układam w myślach kolejną do ciebie wiadomość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim wyszłam, dopuściłam się drobnej kradzieży – ukradkiem otworzyłam twoją wodę po goleniu i jedną kroplą posmarowałam nadgarstek. Pomyślałam, że ilekroć podniosę dłoń do twarzy, poczuję twój zapach i będzie tak, jakbyśmy nadal nie wstali z twojej pomarańczowej sofy. Niestety naprzeciwko mnie siedzi młody mężczyzna uczący się do egzaminu i woń kawy, którą zamówił, zabija każdą inną w promieniu stu metrów. Moje małe przestępstwo na nic się więc nie zdało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otwieram książkę i czytam:&lt;br /&gt;"Otaczał go ciepły, otulający mrok. Czuł poruszające się nad nim ciało. Gołe nogi obejmujące go żelaznym uściskiem, kołyszące nim, kołyszące jednostajnie, wprawiające go w senny trans."*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No pięknie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Atakuje mnie fala wspomnień, świeżych i gorących. Wszystkie zmysły szaleją jednocześnie. Twój zapach – niepotrzebna mi ściąga na nadgarstku, pamięć działa doskonale. Twój głos, twój uśmiech. Dotyk – gładka, smagła skóra pod moją dłonią, napięta na twardych mięśniach, bez zbędnego milimetra. Gorący oddech na moim dekolcie. Palce na moim przedramieniu, ramionach, brzuchu. I to uczucie, że się roztapiam, zamieniam w coś miękkiego i pozbawionego woli, choć ty mnie prawie nie dotknąłeś i nie zamierzasz zrobić nic więcej niż te prawie niewinne pieszczoty. Bez cienia wątpliwości wiem, że dalej się dziś nie posuniesz, choć twój twardy penis wbija mi się w ciało, jakby nie było między nami bariery ubrań. Czuję go przy każdym twoim i moim oddechu i te drobne ruchy doprowadzają mnie do białej gorączki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zanim całkiem przestaniemy nad sobą panować, tuż przed tą chwilą, kiedy przestaje się liczyć cokolwiek poza chęcią spełnienia, tuż przed moim głośnym jękiem, przed burzą, przed wojną ciał – wstajesz i odsuwasz się. Powoli, jak striptizer, z drwiącym uśmiechem, rozbierasz się. Zostawiasz mnie na gorącej, pomarańczowej sofie i odchodzisz, żeby pod prysznicem zmyć z siebie moje pocałunki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój przewlekły romans z cudzym miastem tym razem pozostaje niespełniony. Wyjeżdżając, mam kroplę perfum, więdnący kwiat słonecznika, twoje zdjęcia i szaloną ochotę na jeszcze. A także pokusę napisania choćby krótkiej wiadomości, której uległabym bez wahania, gdybym między powitalnym a pożegnalnym uśmiechem pamiętała o tym, żeby poprosić o twój numer telefonu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;* M. J. Rose "Szkarłatne piętno"&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-4311586300576335348?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/4311586300576335348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/05/serce-tygrysa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/4311586300576335348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/4311586300576335348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/05/serce-tygrysa.html' title='Serce tygrysa'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-2556819365837346887</id><published>2010-04-25T22:50:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:51:22.191+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Czekolada cz.2</title><content type='html'>Wrócił dokładnie w momencie, w którym zdążyłam sobie dokładnie uzmysłowić swoją sytuację. Naga, związana, rozpalona, z tym perwersyjnym napisem na piersi. A on trzymał w ręku aparat fotograficzny. Zaczął mi robić zdjęcia, jedno po drugim - ciało z czekoladowym napisem, spięte kajdankami ręce, rozrzucone nogi... Kiedy zsunęłam uda, uderzył mnie karcąco w pierś, mówiąc: "- Nogi szerzej!". Rozsunęłam je więc ponownie, a on zaczął na przemian pieścić i bić moją cipkę. Palce we mnie, chwila pieszczot - uderzenie. Jego język między moimi nogami, mokry i śliski, wszędobylski - a po chwili uderzenie. Kiedy już wiłam się z rozkoszy, ponownie sięgnął po aparat. Jedną ręką nadal mnie pieścił, drugą fotografował grymas przyjemności na mojej twarzy. Szukając pomysłów na kolejne perwersyjne zdjęcia, wziął porzucony pędzel, odwrócił go i drewnianą rączkę wsunął w moją szparkę. Było mi zupełnie obojętne, co robi i co dokumentuje na zdjęciach, byle tylko nie przestawał mnie pobudzać. A on nie przestawał, palcami i ustami sprawiał mi rozkosz, jednocześnie się rozbierając i co jakiś czas naciskając spust aparatu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie odłożył aparat i rozciągnął się nade mną. Zaczął drażnić się ze mną, dotykając mnie twardym penisem, którego już tak bardzo pragnęłam. Wiłam się pod nim, jękami prosząc, żeby we mnie wszedł, aż w końcu zrobił to - wsunął się we mnie, duży i gorący, i zaczął poruszać się we mnie powolnymi pchnięciami. Po chwili sięgnął za moją głowę i uwolnił mi ręce. Objęłam go, czując pod palcami napięta skórę jego pleców, i przywarłam do niego mocno, a jego ruchy stały się szybsze i bardziej gwałtowne. Brał mnie mocno, pieprzył z całą powstrzymywaną do tej pory namiętnością, a ja krzyczałam pod nim, rozgrzana do czerwoności wcześniejszą zabawą, prawie nieprzytomna z podniecenia. Po kolejnym moim orgazmie on także skończył, wbijając się we mnie z całej siły. Czułam, jak pulsuje we mnie, a drżenie jego ciała udziela mi się tak samo, jak jego przyjemność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekolada rozmazała się na naszych ciałach i zmieszała z potem. Zmywaliśmy ją później z siebie nawzajem, wciąż odurzeni jej zapachem i niesamowitym seksem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-2556819365837346887?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/2556819365837346887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/04/czekolada-cz2.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/2556819365837346887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/2556819365837346887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/04/czekolada-cz2.html' title='Czekolada cz.2'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-106195114178241410</id><published>2010-01-30T22:49:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:50:42.379+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Czekolada cz.1</title><content type='html'>Tego dnia obchodziłam urodziny. Poprzedni wieczór i noc spędziliśmy imprezując, gości zeszło się mnóstwo. Bawiliśmy się świetnie, ale nie mieliśmy ani chwili czasu dla siebie. Teraz, kiedy wszyscy wyszli, posprzątaliśmy mieszkanie i odpoczęliśmy chwilkę, mój facet postanowił dać mi dodatkowy prezent od siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozebrał mnie i zaniósł do sypialni. Położył mnie na łóżku na wznak i zaczął całować. Całując, złapał moje obie ręce jedną dłonią, a drugą sięgnął po kajdanki. Zanim się obejrzałam, byłam przypięta do ramy łóżka, a on pieścił mnie, unieruchomioną. Wodził dłońmi po moim ciele, lizał piersi, stopniowo coraz mocniej je ssał, przygryzał. Moje zniewolenie sprawiało mu wyraźną przyjemność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W pewnym momencie sięgnął po czekoladę w tubce. Dostałam ją tego dnia od przyjaciółki. Do czekolady dołączony był miły w dotyku pędzelek. Mój partner odkręcił tubkę, wycisnął troszkę czekolady na pędzelek i zaczął pisać na moich piersiach. Leżąc płasko na plecach, z trudem udawało mi się dojrzeć kolejne litery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;d..&lt;br /&gt;z..&lt;br /&gt;i..&lt;br /&gt;w...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwka - napisał mój facet z pogodnym uśmiechem, przyjrzał się swojemu dziełu i wycisnął na pędzel kolejna porcję czekolady. Zadrżałam. Leżałam przed nim, przypięta kajdankami, z takim napisem na ciele i wiedziałam, że cokolwiek dalej wymyśli, będzie równie perwersyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;obsługa&lt;br /&gt;dziś&lt;br /&gt;gratis&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- dopisał powoli. Każda literka wywoływała we mnie falę uczuć: ciekawość, uznanie dla jego pomysłowości, rozbawienie, niepewność, podniecenie. Kiedy postawił ostatnią literkę, zamyślił się na chwilę, po czym raz jeszcze wycisnął z tubki trochę czekolady i do słowa: "obsługa" dopisał: "samo". Dołożył jeszcze dwa krzyżyki na moich sutkach - już twardych, jeszcze sztywniejących pod dotykiem pędzelka - po czym pozwolił mi oblizać go z czekolady. A potem zostawił mi ten pędzelek w ustach i wyszedł z pokoju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-106195114178241410?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/106195114178241410/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/01/czekolada-cz1.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/106195114178241410'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/106195114178241410'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/01/czekolada-cz1.html' title='Czekolada cz.1'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-1195529200979218802</id><published>2009-10-16T22:48:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:49:39.759+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Dupka</title><content type='html'>Mój facet wrócił z pracy późno, zrobił obiad, zjadł, ja troszkę zjadłam i, źle się czując, położyłam się do łóżka. Poprosiłam, żeby przyszedł troszkę mnie rozgrzać. Przytulił się do moich pleców i całym ciałem rozgrzewał moją chłodną mimo gorączki skórę. Miałam na sobie jedwabną koszulkę do bioder, malutkie, koronkowe białe stringi i kolorowe zakolanówki w paski. Oczywiście kluczową rolę odegrały moje odsłonięte pośladki. On zaczął się do mnie przytulać coraz mocniej, najpierw przez spodnie, potem już nago. Wsuwał twardniejącego szybko penisa między moje uda. Odsunął majteczki na bok i ocierał się o moją szparkę i tyłek. Długi czas leżałam sennie, nie bardzo reagując na te pieszczoty. Zapytałam go tylko, czy mógłby mi opowiedzieć, co czuje. Mówił półgłosem, w który wsłuchiwałam się uważnie, żeby dosłyszeć każde słowo. Było mi na razie tylko błogo i ciepło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem on sięgnął po żel intymny. Dokładnie, powoli nasmarował swojego penisa, delektując się własnym dotykiem. Patrzyłam co robi, z lekkim strachem patrząc, jaki robi się duży. Jego penis ostatnio jeszcze urósł i teraz zdarza się, że sprawia mi ból.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wysmarowany żelem kutas stał się aksamitnie gładki i przyjemnie śliski. I takim gładkim, śliskim zaczął ponownie jeździć po mojej cipce i pomiędzy moimi pośladkami. Mokrymi palcami pieścił moją łechtaczkę i dosyć szybko przestałam być senna. Chciałam, żeby skupił się na pieszczeniu mojego tyłka, wzięłam go więc do ręki i zaczęłam ocierać się o jego czubek. Wsuwałam go między pośladki, lekko, troszeczkę, prawie wcale, i stopniowo rozluźniałam się tam coraz bardziej i coraz bardziej byłam przekonana, że chcę, żeby wziął mnie analnie. Czekałam, aż straci cierpliwość i sam zdecyduje się to zrobić, ale był zbyt delikatny, może niepewny, czy tego chcę. Pomału  jednak coraz śmielej wsuwał penisa między moje pośladki. Pomogłam mu w podjęciu decyzji, mimowolnie jęcząc: "tak...", kiedy lekko zagłębił się w dziurce. Wtedy pchnął i wprowadził go głęboko płynnym, powolnym ruchem. I tak został, poruszając się tylko nieznacznie. Ja natomiast wierciłam się przed nim, nabijałam się mocniej, wreszcie zaczęłam prosić, żeby mnie zerżnął porządnie. Chciałam, żeby mnie pieprzył mocno, chciałam mocno poczuć jego kutasa w dupce i odlecieć z rozkoszy - a on poruszał się delikatnie, tak jak to zwykle robi na początku, zupełnie nie zważając na moje chęci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie i on nie mógł się już powstrzymywać. Przewrócił mnie na brzuch, położył się na mnie i wszedł głębiej, do końca. Złapał mnie za włosy i wreszcie zaczął mocno brać. Zaczął tez mówić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tego chciałaś, kurwo? Mocno? Lubisz, jak cię pieprzę w dupkę, co? Podoba ci się tak?" - powtarzał, rżnąc mnie coraz ostrzej. Ja potakiwałam, jęczałam, krzyczałam, mówiłam: "tak, wreszcie, mocniej", zresztą sama nie pamiętam, co mówiłam. Pamiętam tylko, że pod koniec, wstrząsana już orgazmem, powiedziałam, że go kocham i że nikt na świecie nie potrafi tak mnie wziąć jak on. Kiedy doszedł, spuszczając się w mój tyłek, zaczęłam się dotykać i zanim ze mnie wyszedł, poczułam te boskie skurcze jeszcze raz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem leżeliśmy dysząc, powtarzając, że było bosko i ścierając ze skóry pot. Naprawdę bardzo mi się podobało.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-1195529200979218802?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/1195529200979218802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/10/dupka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/1195529200979218802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/1195529200979218802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/10/dupka.html' title='Dupka'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-7521127243182884371</id><published>2009-10-06T22:47:00.001+02:00</published><updated>2010-10-25T23:00:13.719+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Poranne spełnienie</title><content type='html'>Wstał do pracy wcześniej, niż ja; przebudzając się co parę minut, widziałam jego nagą sylwetkę krzątającą się po domu. Swoim zwyczajem przed wyjściem położył się przy mnie jeszcze na dziesięć minut. Przytuliłam się do jego pleców, jedną rękę wsunęłam mu pod głowę, a drugą objęłam jego gładki tors, ale on chwycił mnie za rękę i delikatnie przesunął w dół, kładąc na swoim penisie. Zaczęłam go więc leciutko masować, głaszcząc również jądra. Delikatnie, sennie - aż nie wiedząc kiedy, usnęłam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obudziłam się chwilę później. Moja dłoń nie dotykała już jego męskości, jej miejsce zajęła jego własna ręka, którą się onanizował. Splotłam palce z jego palcami, układając je w pierścień, tworząc przedłużenie jego dłoni, w którym penis mógł się schować. Nie poruszałam się, to on nadawał tempo, masturbując się swoją i moją ręką jednocześnie. Było mi wygodnie, leżałam odprężona i pozwalałam, żeby to on działał tak, jak chce.  Czułam delikatny dotyk naprężonego kutasa na palcach i napięcie jego ciała, kiedy podniecał się coraz bardziej. Podobało mi się to, podobało tak bardzo, że raz czy dwa wyrwał mi się cichutki jęk. W pewnej chwili on chwycił moja dłoń drugą ręką i troszeczkę odsunął od swojego kutasa, nie przerywając tego, co robił wcześniej. Instynktownie złożyłam palce w miseczkę, jakbym chciała otulić czubek penisa. Skończył w moją stuloną dłoń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem leżał chwilkę, dochodząc do siebie, po czym odwrócił się i pocałował mnie w usta. Wyjęłam spod kołdry spływającą spermą rękę, pożegnałam mojego mężczyznę i usnęłam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-7521127243182884371?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/7521127243182884371/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/10/poranne-spenienie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/7521127243182884371'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/7521127243182884371'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/10/poranne-spenienie.html' title='Poranne spełnienie'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-4418735878699008012</id><published>2009-08-12T22:45:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:47:08.528+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obrazki'/><title type='text'>Do usług</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;img src="http://asset.soup.io/asset/0417/7514_d9d2_480.jpeg" alt="" width="480" height="320" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;/em&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family:georgia,palatino;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dziś tylko obrazek, pierwszy na tym blogu, bo naprawdę mi się spodobał. Miłego wieczoru ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-4418735878699008012?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/4418735878699008012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/08/do-usug.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/4418735878699008012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/4418735878699008012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/08/do-usug.html' title='Do usług'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-6475204682548979190</id><published>2009-07-21T22:44:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:45:10.351+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Przebudzenie</title><content type='html'>Obudził mnie dziwnie znajomy, miarowy ruch łóżka. Nie otwierając oczu, jeszcze senna, zaczęłam się zastanawiać, o co chodzi. Łóżko trzęsło się rytmicznie i szybko. Kołdra lekko się poruszała. Zrozumiałam po chwili: mój kochanek się onanizował. Leżąc za mną, na boku, przodem do moich pleców, masował swojego penisa szybkimi, celowymi ruchami. Najwyraźniej odpowiadało mu, że śpię, więc nie poruszyłam się, nasłuchując tylko jego ruchów i coraz szybszego oddechu. Skupiona na tym, co się dzieje obok, w pewnym momencie poczułam, że sama się podniecam, a moja szparka wilgotnieje. Lekko przesunęłam się na łóżku, wychylając tyłek w jego stronę, tak, że moje pośladki dotknęły jego pracującej dłoni. Odsunął się trochę, drugą rękę wsunął między moje nogi i lekko pieścił moją cipkę, nie przerywając zaspokajania się. Leżałam sennie, cichutko jęcząc pod  jego dotykiem i czekając na to, co będzie dalej. Nagle on podniósł się, lekkim ruchem obrócił mnie na plecy i klęknął nade mną. Poczułam wilgoć na twarzy, a zaraz potem intensywny, organiczny zapach spermy. Zamruczałam, czując kolejne porcje nasienia na policzkach i wargach. Kiedy skończył,  rozchyliłam usta i oblizałam czubek jego penisa. Dopiero wtedy powoli otworzyłam oczy i napotkałam jego roziskrzony wzrok. Zsunął się ze mnie, położył obok i przytulił, podczas gdy jego sperma powoli zasychała mi na twarzy...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-6475204682548979190?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/6475204682548979190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/07/przebudzenie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/6475204682548979190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/6475204682548979190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/07/przebudzenie.html' title='Przebudzenie'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-2966526855291761126</id><published>2009-06-08T22:43:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:44:51.364+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiadania przyjaciół'/><title type='text'>Nauczycielka</title><content type='html'>Gwar zajęć minął prawie kwadrans temu. Sala prawie opustoszała. Za jedynym stołem obróconym w przeciwną, niż inne, stronę, siedziała młoda kobieta w okularach, ubrana z niedbałą elegancją: biała, głęboko rozpięta koszula, dżinsy i buty na niezbyt wysokiej szpilce. Jej ręce obracaly kartki z ostatnimi testami. Nagle tę żmudną operację przerwało pukanie do drzwi.&lt;br /&gt;- Wejść! - powiedziała nauczycielka nie odrywając wzroku od kartek.&lt;br /&gt;Drzwi uchyliły się i do sali zajrzał młody, może osiemnastoletni chłopak. Z wyraźną nieśmiałością spojrzał na nauczycielkę.&lt;br /&gt;- Długo masz zamiar robić przeciąg? - odezwała się ona ponownie, nadal spoglądając w kartki. Chłopak dopiero teraz oprzytomniał i wszedł do środka, zamykając za sobą drzwi. Sala, wydająca mu się na co dzień mała i przepełniona przyjaciółmi, teraz stała się ogromnym pomieszczeniem.&lt;br /&gt;Nauczycielka dopiero teraz oderwała wzrok od kartek i zlustrowała chłopca od stóp do głów.&lt;br /&gt;Suchym głosem nakazała mu podejść bliżej.&lt;br /&gt;- Po co go tu wezwała? - rozmyślał chłopak - czyżby jego ostatni test poszedł aż tak źle?&lt;br /&gt;- Usiądź - wskazała mu krzesło naprzeciwko siebie. - Albo nie! Stań tam - pokazała ręką pustą przestrzeń między ławkami, a wejściem do małego pomieszczenia, gdzie nauczyciele trzymali swoje rzeczy i robili sobie kawę.&lt;br /&gt;Stanął we wskazanym miejscu, lekko drżąc z nerwów. Nauczycielka znana była z surowości, a przy tym fascynowała go, jak zresztą prawie wszystkich uczniów. Młoda, zaledwie dwudziestoparoletnia, seksowna, zawsze w szpilkach... a przy tym niedostępna. Nic dziwnego, że większość chłopców fantazjowała o niej potajemnie. Obserwował ją teraz nerwowo, zastanawiając się, czemu go wezwała. Z zamyślenia wyrwał go jej głos:&lt;br /&gt;- Rozbierz się.&lt;br /&gt;- Słucham?...&lt;br /&gt;- Chyba mówię wyraźnie?! - podniosła głos - Nie jesteś chyba głuchy? Rozbieraj się!&lt;br /&gt;Zbyt zszokowany, by protestować, ściągnął t-shirt, a potem nieśmiało zaczął rozpinać spodnie. Zauważyła chwilę jego wahania.&lt;br /&gt;- Długo będę czekać?! - krzyknęła.&lt;br /&gt;Zdjął spodnie, buty i skarpetki i stanął przed nią, skulony i zawstydzony.&lt;br /&gt;- A bokserki co, przyrosły do ciebie?&lt;br /&gt;Zdjął je również. Spojrzała przelotnie na jego penisa, wskazała drzwi do mniejszego pomieszczenia i poleciła:&lt;br /&gt;- Zanieś mnie na kanapę.&lt;br /&gt;Nie zastanawiając się już wziął ją na ręce i nogą popychając drzwi wszedł do pokoiku. Był tu po raz pierwszy. Większość pomieszczenia zajmowała kanapa, teraz rozłożona jak do spania.&lt;br /&gt;- Połóż mnie i rozbierz.&lt;br /&gt;Nie dowierzając własnym uszom, zaczął z niej jednak zdejmować ubranie: koszula, stanik, spod którego ukazały się kształtne piersi z twardymi sutkami, buty, które zsunął delikatnie, spodnie... Kiedy dotknął jej bioder, żeby zdjąć z niej majtki, szarpnęła się gniewnie.&lt;br /&gt;- Gdzie, smarkaczu? Okno zamknij. Zimno mi.&lt;br /&gt;Podszedł do okna i zamknął je. Następnie na polecenie nauczycielki zamknął również drzwi i przekręcił tkwiący w nich klucz. Kiedy się odwrócił, półleżała wsparta na rękach, z nogami ugiętymi w kolanach i szeroko rozsuniętymi. Między jej udami widział paseczek materiału przesłaniający szparkę.&lt;br /&gt;- Chodź tu - poleciła. - Bliżej. Jeszcze.&lt;br /&gt;Podszedł nieśmiało.&lt;br /&gt;- Czy ty w ogóle wiesz, co się robi z kobietą?&lt;br /&gt;- Całuje?... - odpowiedział niepewnie. Uśmiechnęła się.&lt;br /&gt;- Tak, pocałuj. Tu! - pokazała palcem w dół.&lt;br /&gt;Uklęknął między jej nogami i delikatnie dotknął ustami materiału jej stringów.&lt;br /&gt;- Mocniej! Liż je. Masz je tak wylizać, żeby były mokre z obu stron!&lt;br /&gt;Wpił się wargami w jej majtki, jednocześnie patrząc jej w oczy, żeby nie przagapić żadnego sygnału jej gniewu. Patrzyła na niego sponad oprawek okularów, spokojnie przyglądając się, jak masuje językiem jej bieliznę. Czuł, że materiał robi się wilgotny, po chwili już mógł wyraźnie wyczuć przez niego kształt jej szparki. I przesączającą się z drugiej strony wilgoć.To musiało znaczyć, że robi to dobrze... Westchnęła i uśmiechnęła się znowu.&lt;br /&gt;- Wystarczy.&lt;br /&gt;Odsunął się i patrzył wyczekująco.&lt;br /&gt;- Możesz je zdjąć.&lt;br /&gt;Zdjął jej stringi i nareszcie zobaczył ją całą. Leżała przed nim pewna siebie, naga, z rozchylonymi udami, a jej gładko ogolona cipka błyszczała od wilgoci.&lt;br /&gt;- Liż.&lt;br /&gt;Usłuchał.&lt;br /&gt;- Wysuń język i liż ją od dołu do góry. Wolniej! Zacznij jak najniżej... tak. I skończ trochę wyżej - o tak! Jeszcze raz. Jeszcze. Mhmm, dobrze. A teraz włóż mi język do środka. Jak najgłębiej. Bardzo dobrze, wystarczy. A teraz ssij... o, tak. Mocniej! Jeszcze... Mmmm.Tak... tak, ssij ją, postaraj się, wyliż mnie porządnie! Jeszcze! Przyłóż się trochę, liż mnie, liż, o ta-ak...&lt;br /&gt;Klęcząc nago przed rozkraczoną nauczycielką, chłopak lizał ją zapamiętale, pilnie słuchając każdego polecenia. Czuł, jak zaczyna drżeć, jak ogarniają ją skurcze i wreszcie jak szczytuje pod jego ustami, mocno przyciskając jego głowę do swojej mokrej cipki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(brzydka_dziewczynka &amp;amp; asm)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-2966526855291761126?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/2966526855291761126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/06/nauczycielka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/2966526855291761126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/2966526855291761126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/06/nauczycielka.html' title='Nauczycielka'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-6543589991463679312</id><published>2009-03-28T21:40:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:42:20.587+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Głębiej</title><content type='html'>Uwielbiam brać go do ust.&lt;br /&gt;Kiedy podchodzi do mnie nagi, kiedy z jakiegoś powodu stoi nade mną, gdy ja siedzę, kiedy zaczyna mnie dotykać, kiedy choćby przelotnie wspomina o seksie - mam ochotę wziąć jego penisa do ust, dotykać wargami i językiem, wsuwać coraz głębiej. Podnieca mnie dotyk gładkiej, gorącej skóry, delikatny zapach, jego twardość i wielkość. Wystarczy, żeby powiedział jedno słowo na temat robienia laski - rzucam się jak na rozkaz. Zaczynam go lizać, pieścić, wkładam w usta i czuję, jak twardnieje wewnątrz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Leżymy na wielkim łóżku, głowami w przeciwne strony. Jego język między moimi nogami, jego palce w mojej cipce. Powoli nabijam się na niego ustami. Twardy kutas gładko wchodzi między moje wargi, czuję, jak przesuwa się po delikatej skórze ust. Po chwili wypełnia je do końca. Nie muszę się ruszać, jego biodra nadają rytm, wbija się we mnie w tym samym tempie, w jakim penetruje mnie palcami. Świadomość, że pieprzy mnie właśnie w ten sposób, podnieca mnie do szaleństwa. Kiedy on przestaje się ruszać, sama zaczynam go obciągać, pracowicie nadziewam się na niego ustami. Czuję się podwójnie wypełniona - usta, cipka, cipka, usta... Nagle na sekundę paraliżuje mnie dźwięk włączanego wibratora. Śliski, twardy przedmiot zbliża się do mojego tyłka i wsuwa do środka, najpierw delikatnie, ale już po chwili odnajduje rytm i teraz jestem rżnięta rytmicznie z trzech stron. Zaczynam jęczeć pomimo kneblującego mnie kutasa. Po chwili zresztą odsuwam się, masuję go tylko dłonią, twarz wciskam w jego uda, skupiona na ogarniającej mnie fali orgazmu...&lt;br /&gt;Kiedy mija moment największej rozkoszy, wracam do obciągania, teraz nabijam się na niego aż do końca, chcę go poczuć jak najgłębiej. Sztywny chuj wchodzi w moje gardło, rozpycha je, przeciska się dalej. Wytrzymać jeszcze chwilę... jak dobrze... słyszę jego jęk i powoli wysuwam z powrotem. Jednak zwykłe robienie laski już mi nie wystarcza, chcę znów mieć go głębiej - zwłaszcza, że palce mojego kochanka i włączony wibrator wciąż pracują w moich obu otworach. Znów biorę go do gardła, teraz wytrzymuję trochę dłużej, krztuszę się jego kutasem i sprawia mi to przyjemność, napala coraz bardziej... Odrywam się do niego.&lt;br /&gt;- Wsadź mi w cipkę. - proszę urywanym głosem. On kręci głową.&lt;br /&gt;- Weź mnie... - szepczę.&lt;br /&gt;- Nie, chcę cię rżnąć w gardło. - mówi. Zaczynam błagać:&lt;br /&gt;- Proszę, weź mnie, muszę go poczuć w cipce, błagam, wsadź mi go...&lt;br /&gt;On się śmieje, pozwala mi się podnieść i obrócić na łóżku. Rozchyla moje nogi i zanurza twardego chuja w mojej gorącej, spływającej sokami szparce. Pieprzy mnie mocno, twardo, doprowadza do orgazmu i rżnie dalej. Chcę się obrócić, zmienić pozycję, ale nie pozwala, przyspiesza, teraz robi sobie mną dobrze. Po chwili wysuwa się ze mnie, podnosi mnie na klęczki.&lt;br /&gt;- Gardło! - rzuca. - Gardło, już!&lt;br /&gt;Pochylam się i jednym ruchem biorę jego kutasa głęboko do ust, gładko nadziewam się na niego gardłem do samego końca i w tym samym momencie on tryska, czuję, jak strumień spermy przepływa przez całą długość jego penisa, czuję jak pulsuje w moich ustach i wiem, że spuszcza się głęboko w moim przełyku.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-6543589991463679312?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/6543589991463679312/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/03/gebiej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/6543589991463679312'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/6543589991463679312'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/03/gebiej.html' title='Głębiej'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-3239818692825414096</id><published>2009-03-08T21:42:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:42:50.691+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Grill</title><content type='html'>Impreza, na którą się wybraliśmy, nie była elitarna. Ot, pospolite spotkanie przy grillu. Około dwudziestu, trzydziestu osób, w większości nam nie znanych, w ogrodzie u kumpla. Nudziłam się strasznie, pijąc kolejne piwa i rozmyślając o tym, co będziemy robić, jak już wrócimy do domu, do łóżka. Musiałam się chyba głęboko zamyślić. Nagle poczułam na sobie taksujący wzrok. Rozejrzałam się i zorientowałam, że z odległości paru metrów obserwuje mnie mój facet. Kiedy nasze oczy się spotkały, podszedł do mnie i nachylił się do mojego ucha.&lt;br /&gt;- Wiem, co chodzi ci po głowie - szepnął. - Myślisz o tym, co zrobimy w łóżku, tak?&lt;br /&gt;Kiwnęłam głową, patrząc mu w oczy.&lt;br /&gt;- A jeśli ci powiem, moja napalona suczko, że nie zamierzam czekać, aż wrócimy do domu? - syknął nagle. Złapał mnie za ramię.&lt;br /&gt;- Idziemy - rzucił i prawie powlókł mnie naokoło domu, na tyły. Nikt nie zwrócił uwagi na nasze odejście.&lt;br /&gt;Za domem było ciemno, a wysoka trawa wciskała się pod moją długą spódnicę. Mój facet popchnął mnie i wylądowałam na kolanach. Uniosłam głowę i w ciemności na pół zobaczyłam, na pół wyczułam, że rozpina spodnie. Wyjął penisa i bezceremonialnie wcisnął mi go w usta. Chciałam go. Zaczęłam ssać i lizać, czując, jak szybko rośnie. Kiedy całkiem stwardniał, on wcisnął mi go głębiej, prawie do gardła, chwycił mnie za włosy i zaczął się poruszać. Szybko, mocno pieprzył mnie w usta, a właściwie w gardło, bo jego kutas coraz bardziej wciskał się w mój przełyk. Jedną ręka sięgnęłam pod spódnicę i dotknęłam stringów między udami. Były mokre i śliskie od soków. Zaczęłam pocierać je palcem, pieszcząc się przez materiał, zaspokając się ręką, kiedy on zaspokajał się mną. Podniecało mnie wszystko w tej sytuacji - ciemność, ryzyko, że ktoś przyjdzie i nas zobaczy, jego dominacja, a nade wszystko jego twardy chuj w moim gardle.&lt;br /&gt;Zbliżałam się do orgazmu, kiedy gwałtownie wyciagnął kutasa z moich ust i poderwał mnie na nogi. Oparł mnie o ścianę domu, tyłem do siebie, zadarł mi spódnicę, dysząc ściągnął mi bieliznę i wpakował penisa w moją mokrą cipkę. Trzy czy cztery ruchy - i wytrysnął we mnie, mocno ściskając dłońmi moje biodra i cicho jęcząc. Czując, jak drży we mnie, ja również doszłam, ale nie dał mi czasu, bym mogła się tym uczuciem nacieszyć - wyszedł ze mnie, opuścił moją spódnicę i poprawił na sobie ubranie. Stałam dysząca, bezwładnie oparta o ścianę, kiedy on doszedł już do siebie. Moje stringi schował do kieszeni spodni.&lt;br /&gt;- A teraz - powiedział - wrócimy między tych wszystkich ludzi, a ty będziesz tam siedzieć ze świadomością, że moja sperma wycieka ci po udach. Krople nasienia będą spływać coraz niżej po twoich nogach, aż dotrą do kostek i wszyscy będą mogli zobaczyć, że ciekniesz.&lt;br /&gt;A potem wrócimy do domu...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-3239818692825414096?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/3239818692825414096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/03/grill.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/3239818692825414096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/3239818692825414096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2009/03/grill.html' title='Grill'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-1805760626382848628</id><published>2008-12-29T22:37:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:38:09.610+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Brzydka Dziewczynka po raz pierwszy</title><content type='html'>Zwabił mnie "słodki wódki smak". I obiad ze znajomymi. Do dziś pamiętam smak tamtego kurczaka w miodzie - prawie tak dobrze, jak to, co działo się potem, kiedy znajomi wyszli, a ja zostałam z nim sama. Kiedy z kieliszkiem wina usiadłam na fotelu, a on naprzeciw mnie na krześle, kiedy piliśmy i rozmawialiśmy, kiedy rozmowa ucichła, a słowa rozpłynęły się gdzieś w powietrzu, wsiąkły w białe ściany i zrobiło się cicho...&lt;br /&gt;- Wstań - powiedział w tej ciszy.&lt;br /&gt;- Nie.&lt;br /&gt;- Wstań.&lt;br /&gt;- Nie!&lt;br /&gt;- Wstań - powtórzył bardzo spokojnie. I jeszcze raz: - Wstań.&lt;br /&gt;Wstałam.&lt;br /&gt;Stanęłam przed nim prawie na baczność, ale lekko uśmiechnięta.&lt;br /&gt;- Odwróć się do okna.&lt;br /&gt;Odwróciłam się tyłem. Uśmiech zniknął jak zmuchnięty, kiedy stałam tak, tyłem do niego, wpatrując się w ciemność za oknem i czekając na to, co powie lub zrobi dalej. Czułam, jak drżą mi nogi, jak z podniecenia tracę głowę - a przecież nawet mnie nie dotknął. Jeszcze.&lt;br /&gt;Podszedł. Położył rękę na mojej szyi, zadrżałam. Zaczął ją całować, westchnęłam. Wsunął ręce pod moją bluzkę, pieszcząc moją skórę, zaczął mnie rozbierać. Zdjął mi bluzkę i stanik i zaprowadził na balkon. Była wczesna wiosna, zimno. Na ulicy, mimo późnej pory, jacyś ludzie. Budynek naprzeciwko. Nic komfortowego nie było w tym balkonie, ale poszłam tam i stałam marznąc, kiedy całował moje piersi i usta. Potem wróciliśmy do środka. Zaciągnął mnie pod wielką, starą szafę i ustawił tyłem do siebie. Pociągnął moje ręce nad głowę, złapałam się drzwiczek szafy od góry. Rozpiął mi spodnie i ściągnął je w dół, zostawiając zwinięte na podłodze, pętając nimi moje kostki, a odsłaniając mój tyłek pokryty gęsią skórką. Starałam się stać bez ruchu, kiedy dotykał mnie - brzucha, piersi, boków, tyłka. Starałam się nie krzyknąć, kiedy poczułam pierwsze uderzenie w pośladek. Pierwsze tak mocne i tak podniecające uderzenie. Spełnienie moich fantazji o uległości i bólu, a także spełnienie tego, co wcześniej tego wieczoru mówił o upodobaniu do dominacji i co tak mnie zafascynowało. Nie pamiętam, kiedy do uderzeń doszły jego spokojne słowa. Nogi szeroko. Powiedziałem: szeroko. Pozwoliłem ci się odwracać? Nie pamiętam kiedy, ale pamiętam podniecenie, lekki strach, niepewność - i uczucie wyzwolenia. Z ram przyzwoitości, z obowiązku udawania, stawiania oporu, dbania o pozory. Po raz pierwszy tak głęboko mogłam skupić się na swoich doznaniach, na swoim pożądaniu, i dać mu wyraz w dowolny sposób - jeśli zechcę, to choćby błaganiem na kolanach. Nie zrobiłam tego, ale czułam, że mogę i to właśnie było wspaniałe.&lt;br /&gt;Wreszcie podniósł mnie i zaniósł na łóżko. Położył na nim, rozciągając się obok mnie, całując, pieszcząc. I nie zaprzestając okazjonalnych klapsów. Rozebrał mnie do naga i wsunął mi palce między nogi. Byłam tak ogromnie spragniona tego dotyku, nieprzytomna z podniecenia, mokra i gorąca... Wtargnął we mnie palcami, mocno. Jęczałam, kiedy zaczynał mnie nimi pentrować, potem krzyczałam pod mocnymi pchnięciami, prosząc o jeszcze. Posuwał mnie palcami,a ja wbijałam paznokcie w jego plecy, szczytując raz za razem, na przemian tracąc i odzyskując oddech, gryząc jego ramiona, wijąc się i jęcząc.&lt;br /&gt;Po którymś orgazmie przyszło opamiętanie. Ścisnęłam go za rękę i powstrzymałam. "Wystarczy" - szepnęłam, a on odparł, że również nie planował nic więcej. Częściowo zaspokojone pożądanie dopuściło do głosu rozsądek, powoli doszłam do siebie, przytulona do niego, otoczona jego ciepłym ciałem.&lt;br /&gt;Potem działo się jeszcze wiele rzeczy, między nami i nie tylko. Dodawanie kolejnych elementów "gry", odkrywanie i przekraczanie własnych granic. Wciąż jestem w drodze, szukam, sprawdzam. Ale tamten pierwszy raz, pierwsze zetknięcie z własną fantazją, zapamiętam pewnie na zawsze.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-1805760626382848628?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/1805760626382848628/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/12/brzydka-dziewczynka-po-raz-pierwszy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/1805760626382848628'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/1805760626382848628'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/12/brzydka-dziewczynka-po-raz-pierwszy.html' title='Brzydka Dziewczynka po raz pierwszy'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-5967885240709666450</id><published>2008-12-28T22:23:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:37:27.600+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Mikołajka</title><content type='html'>&lt;strong&gt;Z okazji Świąt - świąteczna historyjka. Może ciut spóźniona, ale co tam. I życzenia wzorem Haaza: kochajcie się!&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cichutko wśliznęła się do pokoju i przyjrzała chłopcu. Oj... jakiś duży. Prezenty przynosi się dzieciom, a ten tutaj ma na oko dwadzieścia pięć lat... Siedzi na rozesłanym, dużym łóżku z metalową ramą. Szczupły, włosy spadające na ramiona, gładka klata. Milutki...&lt;br /&gt;. . . . .&lt;br /&gt;Zmysłowy szept:&lt;br /&gt;- Czy byłeś grzecznym chłopcem w tym roku?...&lt;br /&gt;Czarne pończochy przypięte paseczkami, pewnie do koronkowego paska, albo do majtek. Na tym sukienka. A raczej nad tym, bo skrawek czerwonego materiału kończy się mniej więcej tam, gdzie zaczynają się pończochy. U góry sukieneczka też wiele nie zasłania - wiązany na szyi paseczek, dekolt, odkryte ramiona, nagie plecy. Kiedy się pochyli, prawie widać piersi, kiedy poruszy, prawie odłania majtki. Wystarczy wyciagnąć rękę, żeby odkryć je całkiem, podziwiać uda i tyłek, dotknąć... Więc wyciągasz rękę, przyciągasz ją do siebie.&lt;br /&gt;Zaraz... o co ona pytała?&lt;br /&gt;- Byłem - zapewniasz. - Bardzo grzeczny. Cały rok.&lt;br /&gt;- Hmm, wydaje mi się, że grzeczni chłopcy nie łapią Mikołajek za pupę...&lt;br /&gt;- A czy wy wszystkie tak się ubieracie?&lt;br /&gt;Otwarte szeroko oczy, naiwne zdziwienie: - Tak...&lt;br /&gt;. . . . .&lt;br /&gt;Musiała zajść jakaś pomyłka, nigdy nie wysyłano jej do dorosłych - zresztą po co, oni już dawo nie wierzą w Świętego Mikołaja, a prezenty kupują sobie sami. No i jak widać mogą być nieobliczalni. Ten tutaj właśnie sunie dłonią po jej nodze, w górę po gładkiej powierzchni pończochy, coraz wyżej... Mmm, przyjemne...&lt;br /&gt;. . . . .&lt;br /&gt;Wzdycha, kiedy twoja dłoń dociera między jej uda. Czujesz miękką koronkę, a pod spodem miękką kobiecość. Jest bardzo ciepła i lekko wilgotna. Zaczynasz pieścić ją palcami, jednocześnie przyciągasz jej głowę i całujesz w usta. Przylega do Ciebie ulegle, oddaje pocałunek. Czujesz, jak wilgotnieje, jak się poddaje. Nagle popychasz ją na łóżko, twarzą w dół, w ostatniej chwili podpiera się rękami i ląduje na czworakach, z wypiętymi w twoją stronę pośladkami, ledwo okrytymi materiałem.  Niewiele myśląc zadzierasz jej sukienkę i odsłaniasz krągły tyłeczek. Ma na sobie czarne, koronkowe stringi z paseczkami do pończoch. Podziwiasz przez chwilę jej kształty, a potem wlepiasz soczystego klapsa. Ona wciąga gwałtownie powietrze. Uderzasz drugi raz. Jęk. Poprawiasz jeszcze kilka razy... Druga dłoń wędruje z powrotem między jej nogi - bez zaskoczenia stwierdzasz, że jej cipka jest całkiem mokra.&lt;br /&gt;- Grzeczni chłopcy... nie biją... dziewczynek... - dyszy.&lt;br /&gt;- Mhmm.. - odpowiadasz i z zamachu przykładasz w wypiętą dupkę. Potem odwracasz ją na plecy i zaczynasz rozbierać. Chwilę mocujesz się z wiązaniem sukienki, ale wreszcie odłaniasz drobne piersi i płaski brzuch dziewczyny.  Odpięcie pończoch jest nieco trudniejsze. Na końcu zdejmujesz jej stringi. Naga jest równie seksowna, co w mundurku Mikołajki. Leży na plecach, szybko oddychając, patrzy na ciebie i czeka. Rozbierasz się szybko i rozciągasz nad nią. Obejmuje cię, przylega całym gorącym ciałem, ociera się o ciebie. Każdym ruchem prosi. Dłonią wędruje w dół twojego brzucha i dociera do penisa. Zamyka na nim palce i czując jego twardość, otwiera szerzej oczy. Chwyta go mocno i zaczyna masować, w górę i w dół, wciąż ocierając się o ciebie ciałem. Twój kutas pręży się pod jej dotykiem - nie wytrzymujesz, odsuwasz jej rękę i przylegasz nim do jej cipki. Jest gorąca i coraz bardziej mokra. Wsuwasz się do środka stanowczym ruchem, od razu do końca, mocno wpychając twardego chuja w rozpaloną szparkę. Ona jęczy znowu, ciasno obejmuje cię nogami, wbija palce w twoje plecy. Zaczynasz ją brać, mocno, gwałtownie, z każdym pchnięciem wydobywając z niej jęk. Wypina biodra do góry, pozwala ci wniknąć jeszcze głębiej. Pieprzysz ją ostro, a kiedy zaczyna krzyczeć, czujesz, że jesteś blisko... Jej orgazm, wstrzymany nagle oddech i pulsowanie jej cipki doprowadzają i ciebie. Kończysz w niej, głęboko w jej gorącej, rozedrganej szparce, czując jej paznokcie boleśnie wbite w plecy...&lt;br /&gt;Kiedy otwierasz oczy, widzisz tylko szybki błysk podniesionego z podłogi czerwonego materiału, zanim całkiem zniknie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-5967885240709666450?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/5967885240709666450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/12/mikoajka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/5967885240709666450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/5967885240709666450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/12/mikoajka.html' title='Mikołajka'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-1221456783112228558</id><published>2008-11-24T22:22:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:23:08.143+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Śpiąca</title><content type='html'>Obudził mnie dotyk. Jej dłoń sennie błądziła po moim penisie, który powoli twardniał pod dotykiem. Przysypiałem, budziłem się i znów zasypiałem, lekko drażniony, przyjemnie  podniecany. Wreszcie porzuciła tę na wpół świadomą zabawę, odwróciła się plecami do mnie i zapadła w prawdziwy, mocniejszy sen. Przekręciłem się na bok, objąłem ją i zacząłem drażnić jej sutki. Stwardniały od razu. Bawiłem sie nimi dość delikatnie, chcąc ją podniecić, nie budząc. Po chwili wsunąłem dłoń między jej uda. Była lekko wilgotna. Pogładziłem jej wargi, dotknąłem łechtaczki, wsunąłem lekko palec w szparkę, delektując się coraz wyraźniejszą wilgocią. Pieściłem ją tak przez jakiś czas, na zmianę piersi i cipkę, coraz bardziej mokrą. Leżała spokojnie, tylko szybszy oddech zdradzał, że reaguje. To i ciągły napływ soczków pod moimi palcami.&lt;br /&gt;    Podniosłem się i odwróciłem ją na brzuch. Śpiące ciało stawiało niewielki, bierny opór swoim bezwładem. Ściągnąłem z niej kołdrę, uniosłem jej biodra i wsunąłem pod nie poduszkę. Leżała płasko, ręce miała uniesione, przedramiona zasłaniały twarz. Wypięty w moja stronę tyłeczek sprawiał wrażenie uległe i bezwstydne zarazem. Chwyciłem ją za uda, rozsunąłem nogi i klęknąłem pomiędzy nimi. Nachyliłem się nad śpiącym ciałem i zbliżyłem swoją twardą już pałę do mokrej szparki. Była gotowa, rozchyliła się zachęcająco. Wsunąłem się do środka, niezbyt gwałtownie. Nawet nie drgnęła... Zacząłem się w niej poruszać, usłyszałem, że szybciej i głośniej oddycha. Chwilę penetrowałem rozpaloną cipkę, ale kusiło mnie co innego. Wyciągnąłem chuja, doskonale nawilżonego jej sokami, i jednym ruchem wsunąłem w jej wypięty tyłeczek. Jęknęła głośno, ochryple, ale mnie już nie interesowało, czy śpi nadal, czy się obudziła. Wsadziłem go do końca i zacząłem miarowo pieprzyć ciasny tyłek. Kutas zagłębiał się w niej coraz łatwiej i bardziej gładko, jej bolesne jęki zaczęły przechodzić w westchnienia rozkoszy, ale wciąż nie podniosła głowy, nie dała żadnego znaku, że nie śpi. Uległa, bierna, bezwładna... moja. Całkowicie oddane mi we władanie ciało, wystawiona na moje zachcianki dupka, którą rżnąłem rytmicznie twardym, naprężonym chujem. Czułem, jak zaczyna drżeć pode mną, jak szczytuje raz, drugi i trzeci, aż wreszcie spuściłem się w jej ciasną dziurkę, napompowałem ją spermą do samego końca.             &lt;br /&gt;   Wysunąłem kutasa i spojrzałem na nią. Leżała tak jak przedtem, tylko twarz miała chyba nieco głębiej wciśniętą w ramiona, a cipkę mokrą i nabrzmiałą. Przykryłem ją kołdrą, zwinęła się w kłębek na boku, ułożyła wygodniej na poduszce... otworzyła oczy i spojrzała na mnie z uśmiechem.  "- Dzień dobry" - powiedziałem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-1221456783112228558?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/1221456783112228558/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/11/spiaca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/1221456783112228558'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/1221456783112228558'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/11/spiaca.html' title='Śpiąca'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-4086385879794664614</id><published>2008-11-11T22:19:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:22:16.157+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Huśtawki</title><content type='html'>Jeden z letnich, nocnych, długich powrotów do domu. Czerwiec, ciepłe, kuszące noce, stworzone bynajmniej nie po to, by spać. Zauroczenie, ogrzane kilkoma tygodniami seksu i podlane kilkunastoma litrami wina. Wracaliśmy z knajpy, z jakiegoś piwa, jakiegoś koncertu, jakiegoś podśpiewywania. Nie przeszkadzało nam ani trochę, że nocny autobus nie dowiezie nas do celu, tylko gdzieś w okolice. Możemy się przejść... Szliśmy więc, a pożądanie powolutku zaczynało nas rozrywać od wewnątrz... Mijając park, jednomyślnie skręciliśmy w alejkę, choć nie było nam po drodze. Poszliśmy na hustawki, spódnica furkotała wokół mnie, kiedy bujałam się coraz wyżej. Wreszcie zatrzymałam się, a on... on uklęknął przed huśtawką i zaczął powoli podnosić moją spódnicę do góry. Znałam ten park, wiedziałam więc, że jest często patrolowany przez policję... ale nie mogłam się oprzeć. Wsunął się pod spódnicę, pod huśtawkę, pode mnie i zaczął mnie pieścić ustami. Westchnęłam i odchyliłam się do tyłu, a huśtawka natychmiast usłużnie podsunęła mu moje biodra. Lizał i całował moją płeć, od dawna wilgotną i gotową. Każdy ruch jego języka to moje wygięcie pleców, każde wygięcie - to ruch huśtawki do przodu, ku jego ustom. Im bardziej się wiłam, tym bardziej mimowolnie podawałam mu swoje wargi do lizania. Im gwałtowniej rzucałam pod wpływem pieszczot - tym bliżej i mocniej podsuwalam mokrą cipkę do jego ust. Coraz szybciej, w coraz częstszym cyklu: ruch jego języka - skurcz mojego ciała - odchylenie pleców - ruch huśtawki - biodra do przodu, szparka przyciśnięta do jego twarzy, ruch jego języka... Aż pozostałam odchylona w tył, z wygiętymi plecami, zamglonym wzrokiem, wstrzymanym oddechem, podsunięta mu tak bardzo, że już bardziej nie było można... Poddana lizaniu, ssaniu i coraz bardziej nieuchronnemu orgazmowi. Tym razem faktycznie było tak, jakbym płynęła w powietrzu, przy ziemi trzymały mnie tylko jego ręce, którymi obejmował moje uda i biodra...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I którymi uratował mnie od spadnięcia z tej huśtawki, kiedy wreszcie chwyciłam oddech i gwałtownie wróciłam do normalnej pozycji. Oszołomiona i zachwycona. Całowałam jego wilgotne, smakujące moją rozkoszą usta, uśmiechnięta, wdzięczna. Policja na szczęście się nie zjawiła...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-4086385879794664614?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/4086385879794664614/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/11/hustawki.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/4086385879794664614'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/4086385879794664614'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/11/hustawki.html' title='Huśtawki'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-8592495154331534054</id><published>2008-10-31T21:19:00.000+01:00</published><updated>2010-07-17T22:48:41.105+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiadania przyjaciół'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Dostawa</title><content type='html'>- No tak, znowu nie postawił tam gdzie prosiła. Kurwa, niech to szlag, oni to chyba robią specjalnie, stawiają wieże paczek na środku sklepu, bo tak im wygodniej. - pomyślałaś, po czym zdenerwowana zabrałaś się za przenoszenie dostawy na zaplecze. Już chciałaś okrzyczeć tę górę mięśni, ale spostrzegłaś, że akurat wyszedł przynieść następne paczki.&lt;br /&gt;Wróciwszy z zaplecza zobaczyłaś, że dostawca stoi teraz obok sterty paczek coś notując w swoich papierach. Rzucił na ciebie przelotnie okiem i skupił się na powrót na pisaniu.&lt;br /&gt;- Co za dupek. Przystojny, ale dupek. Palcem kurwa nie kiwnie.&lt;br /&gt;Mężczyzna nadal zerka znad papierów na ciebie, gdy przenosisz pakunki. Oczy mu błyszczą, gdy widzi mimowolnie twój tyłek wypięty w swoją stronę. Przez twarz przebiegu mu niezauważalny grymas. Powoli zaczyna być wyraźnie poirytowany. Wkurza go powolne tempo, w jakim paczki znikają na zapleczu. Podniecają go zaś twoje krągłości, które wypinają się podczas schylania. W końcu nie wytrzymuje, sam chwyta za pierwszy z brzegu pakunek i zanosi go sam za zaplecze. Po chwili wraca i bierze po dwa, cztery naraz. Zatkało cię kompletnie. Stoisz na środku sklepu, oburzona jego chamskim zachowaniem, i masz zamiar mu nagadać, że to nie jego sprawa. Ale on chyba nie odróżnia ludzi od pudełek, bo w tym samym tempie, w którym zabierał paczki, bierze i ciebie za ramiona, ściska i taką zdumioną, ze swobodnie zwieszonymi nogami zanosi również.&lt;br /&gt;Nie zdążyłaś nawet krzyknąć. Zdajesz sobie tylko sprawę, że wydarzenia biegną szalenie szybko. Twoje ubranie jest dla niego tylko kolejnym opakowaniem, które trzeba zedrzeć, gdyż po chwili słyszysz dźwięk dartego materiału. Czujesz jego ciepłe dłonie na swoim ciele. W jego oczach widzisz uciechę, zupełnie jakby spodobała mu się lalka, którą właśnie odpakował. Jego wielkie dłonie chwytają cię w o wiele większym stopniu niż jakiekolwiek inne wcześniej. Jedna jego dłoń wystarczy na obydwie piersi. Nie masz sił zaprotestować. Cały twój pośladek idealnie wypełnia jego drugą dłoń. A język? Och Boże, to jakieś zwierzę... Prześlizgnął się nim od twojej cipki do podbródka, zostawiając mokry ślad i niknące dreszcze gorąca. To elektryzujące mokre ciepło powłączało wszystkie twoje nerwy. Zastanawiasz się co jest grane, czujesz się jak jakaś cholerna suka w rui, cała mokra. Leżysz na wpół niewidząca na jakimś stole, pakunku? Nie wiesz, trochę cię tylko gniecie w plecy. I nagle słyszysz dźwięk rozpinanego rozporka. Ten dźwięk zabrzmiał jak grom z jasnego nieba. Ledwo zdążyłaś pomyśleć co to oznacza, już czujesz jak coś wnika w ciebie i chyba próbuje rozerwać od środka. Mimowolny krótki krzyk orgazmu, pełny niedowierzania. Boże, co za bydlę, nie, ja tego nie przeżyję - myślisz. Krótki ból i czujesz się pełna jak nigdy dotąd, wiesz że już nikt nigdy nie wypełni cię do końca. Nie po tym, co tu będzie miało miejsce. Czujesz teraz jego język na swoich wargach, wnika w twoje usta, wypełnia cię śliną.&lt;br /&gt;I rusza. Ta góra mięśni zaczyna się ruszać, pracować. Trzymasz szeroko rozwarte nogi, ale teraz, gdy dobił się do końca mimowolnie zginają ci się, próbując objąć go całego. Bezskutecznie. Trzyma cię teraz jedną ręką za biodro i to wystarcza. Wbija swojego chuja w ciebie, a drugą ręką miażdży piersi. Kolejny orgazm. Cóż za rozkosz, pełna bólu, pełna ostatecznych granic. Wszystko na najwyższych obrotach, brak ci nawet świadomości, by wszystko zarejestrować. Czujesz jak twoje ręce i nogi podrygują konwulsyjnie, gdy on zabawia się z tobą, swoją małą laleczką. Nie wiesz ile razy już doszłaś, przestałaś liczyć, tak naprawdę przestajesz czuć co cię boli nawet.Wreszcie on kończy. Ocean gorącej spermy próbuje wniknąć ci chyba do żołądka. Wycieka z ciebie. Jego ruchy są konwulsyjne, coraz powolniejsze. Jego wielkie ręce trzymają cię nadal mocno w jednym miejscu. W końcu wychodzi z ciebie i ściąga cię na dół, twoim oczom ukazuje się jego wielki konar. Sama mimowolnie, nie wiedząc dlaczego, zaczynasz zlizywać resztkę swoich i jego soków. Przytrzymuje cię za głowę dopóki nie uzna, że jest czysty. A potem ubiera się, gdy ty leżysz bez życia na podłodze i wychodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiesz, że niedługo następna dostawa...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(autor: afekt)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-8592495154331534054?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/8592495154331534054/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/07/dostawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8592495154331534054'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8592495154331534054'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/07/dostawa.html' title='Dostawa'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-5562076000229296540</id><published>2008-10-07T22:15:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:16:27.379+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiadania przyjaciół'/><title type='text'>Historyjka</title><content type='html'>Leży obok mnie, naga. Przed chwilą wzięliśmy wspólny prysznic po tym, jak dosiadła mnie na podłodze, a następnie pozwoliła oblać spermą swoją twarz.  Przytula się do mnie, jej noga zarzucona na moją, jej cipka przyciśnięta do mojego uda - wciąż wilgotna. Nie ma dość, chce jeszcze, jest nienasycona.&lt;br /&gt;- Opowiedz mi coś - prosi. - Co jeszcze chciałbyś zrobić?&lt;br /&gt;Co chciałbym zrobić z twoim ciałem, dziewczyno? No, dobrze. Opowiem. Zobaczymy, co ty na to.&lt;br /&gt;- Chciałbym stanąć w drzwiach i patrzeć, jak pieprzą cię inni faceci.&lt;br /&gt;Wzdycha zdziwiona.&lt;br /&gt;- Chciałbym przyglądać się, jak wsadzają ci w obie dziurki, i masturbować się. Widzieć, jak wariujesz, jak wijesz się i jęczysz pieprzona przez nich.&lt;br /&gt;Przywiera do mojego uda. Jej szparka wilgotnieje jeszcze bardziej. Podnieca ją moja historyjka... Ciekawe.&lt;br /&gt;- Chcę patrzeć, jak pakują ci swoje twarde chuje, jak zatykają cię całkowicie, wypełniają do końca. Czujesz ich, czujesz ich kutasy w cipce, w tyłku i w ustach, nie ma już w tobie wolnego miejsca. A oni walą cię z całej siły, na zmianę, jak tłoki.&lt;br /&gt;Zaczyna cichutko jęczęć. Ociera się o mnie. Leżę wygodnie na wznak i mówię do niej cicho, spokojnie, a ona ociera się swoją mokrą pizdą o moje udo, sama się zaspokajając. Suczka.&lt;br /&gt;- Pierdolą cię  mocno, gwałcą ze wszystkich stron. Uwielbiasz to. Wariujesz z podniecenia, nie ma dla ciebie nic lepszego, niż te twarde chuje w każdym otworze twojego ciała. Jesteś wypełniona do końca - powtarzam, a ona przywiera do mnie mocniej, jęczy, pociera cipą o moją nogę konwulsyjnymi ruchami. Jest blisko, widzę to, słyszę w jej jękach, a zwłaszcza czuję w obfitości soków moczących mi udo.&lt;br /&gt;- Wreszcie kończą w tobie, spuszczają się w twoje dziurki, czujesz ich spermę w cipce, w tyłku, czujesz spermę zalewającą ci gardło...&lt;br /&gt;- A ty?.. - szepcze. Już prawie...&lt;br /&gt;- Ja patrzę na to, przyglądam się, jak cię walą i jak się spuszczają. A na koniec podchodzę do łóżka, patrzę, jak leżysz zmęczona, dysząca, zerżnięta, i wtedy ja też się spuszczam, tryskam na twoją skórę, oblewam twoje ciało swoją spermą...&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Przy ostatnich słowach wbija mi paznokcie w bok. Szczytuje ciasno przytulona, drżąc na całym ciele. Na udzie czuję pulsującą w orgazmie, ociekającą sokami pizdę mojej suczki...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;(opowiadanie: brzydka_dziewczynka, historyjka: afekt)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-5562076000229296540?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/5562076000229296540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/10/historyjka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/5562076000229296540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/5562076000229296540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/10/historyjka.html' title='Historyjka'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-7976169983998911455</id><published>2008-09-18T22:12:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:15:21.450+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiadania przyjaciół'/><title type='text'>Na cztery ręce</title><content type='html'>Zimowy i śnieżny wieczór. Ona siedzi pod kocem, sącząc kolejny kubek herbaty i wgapiając się w sufit. Leniwie upływający czas przerywa dzwonek do drzwi. Stojąc w drzwiach wpatruje się w jej oczy i uśmiechając się szyderczo prosi o gorącą herbatę. Ona nie odmawia, chociaż znają się jedynie z widzenia. Już w drodze do kuchni czuje jego pożądliwy wzrok na swoich pośladkach. Podchodzi blisko. Zbyt blisko - czuje jego oddech.&lt;br /&gt;   Czuje dłoń na biodrze, która nie znosząc sprzeciwu wędruje ku górze. Jest lodowata i wywołuje dreszcze. Ona nie ma stanika, więc on szybko trafia do celu. Kiedy dotyka sutków słyszy jej jęk. Zaraz później głębszy oddech. Ona nawet się nie odwraca. Stoi z zamkniętymi oczami oparta dłońmi o blat. Łapie ją za biodra. Przylgnął do jej pośladków tak, że nawet przez spodnie czuje jego naprężonego chuja. Bezczelnie wsuwa jej swoją lodowatą dłoń w majtki. Wycofuje ją, zanim jego palce docierają do wilgoci. Ona spogląda na niego wzrokiem pełnym niezadowolenia, po czym rozpina spodnie i zsuwa je do kostek. Odwraca się do niego przodem. Patrzy mu w oczy, głaszcząc się przez wilgotne majtki. On czuje jak naprężony maksymalnie kutas rozrywa mu spodnie. Rozpina pasek. Ona klęka przed nim, dłońmi głaszcząc jego fiuta przez spodnie. Po chwili rozpina rozporek. Nabrzmiała pała wystaje zza krawędzi bokserek. On bez zastanowienia uwalnia swojego twardego, wielkiego chuja. Ona równie pospiesznie pozbywa się majtek. Wkładając sobie palec w mokrą pizdę i oblizując go sprawia, że on wyszeptując do ucha zdecydowanym głosem "zerżnę Cię!", sadza ją na blacie stołu, szeroko rozchylając uda. Jej gładka pizda błyszczy już z podniecenia. Kiedy ona palcami rozchyla swoje wargi, on nie wytrzymuje: łapie jej nogi w kolanach, przyciągając do siebie tak, aby jak najgłębiej nabić jej cipę na swojego kutasa. Pierwsze pchnięcie ona przyjmuje na bezdechu. Drugie - o wiele mocniejsze - powoduje jęk. Trzecie jest początkiem głębokiego i rytmicznego wsuwania twardego penisa w rozpaloną i mokrą pizdeczkę. Kolejne pchnięcia sprawiają, że ona jęczy coraz głośniej. On przyspiesza. Łapie ją za włosy, odchylając głowę do tyłu. Patrzy na jej twarz, każąc otworzyć oczy. Wpatruje się w jej źrenice, nadając jebaniu coraz szybszy rytm.&lt;br /&gt;   Niespodziewanie wyciąga z niej swojego kutasa, klęka przed nią i rozchylając wargi jej cipki zbliża usta tak blisko łechtaczki, że ona czuje jego oddech. On patrzy dłuższą chwilę na wilgotną i pulsującą szparkę. Ona czeka aż jego ciepły, mokry i miękki język przesunie się od spodu cipki aż po wrażliwy punkt w jej górnej części. Wstrzymuje oddech. On przygryza jej udo od wewnątrz..&lt;br /&gt;Ona kładzie dłoń na jego głowie i zdecydowanym ruchem zbliża go do siebie, zanurza jego twarz w swoich sokach. Teraz on nie będzie już miał wyjścia, musi zacząć ją lizać. Ona nie może się doczekać tego wilgotnego, ciepłego dotyku, odchyla głowę do tyłu i wzdycha zanim jeszcze jego język się poruszy... Jego podnieca zapach jej cipki. Łapczywie zlizuje nadmiar soków i zaczyna ssać najbardziej wrażliwy guziczek.&lt;br /&gt;   Nareszcie.... westchnienie przeradza się w głęboki jęk, palce zaciskają się na jego włosach.&lt;br /&gt;Nie przerywając ssania jej łechtaczki, wsuwa jej dwa palce w cipkę i zaczyna nimi poruszać w środku. Dokładnie tak - skąd wiedział? Jej jęki stają sie rytmiczne, cipka znów staje się bardzo mokra, choć po tym gwałtownym rżnięciu, które zafundował jej przed chwilą, dwa palce nie wypełniają jej całkowicie, ma ochotę poprosić go, żeby wsadził jej znów swojego twardego kutasa i pieprzył ostro... ale wtedy przestanie lizać... zresztą ona i tak nie jest w stanie wydać z siebie żadnego artykułowanego dźwięku.&lt;br /&gt;"Odwróć się, suko!" - mówi głosem nie znoszącym sprzeciwu i nie czekając na reakcję odwraca ją pośladkami do siebie. Ona, opierając się łokciami o blat, doskonale wie, jak wypiąć dupę, żeby jeszcze bardziej podnieść jego napalenie... Kiedy dłońmi rozchyla pośladki, on bez zastanowienia wchodzi w nią od tyłu.&lt;br /&gt;   Ona uwielbia tę pozycję, teraz czuje go głębiej, niż przedtem. Podniecona zaczyna krzyczeć, jęczy "tak", "rżnij mnie". Chwyta jego dłoń i układa palce na swojej łechtaczce. Kiedy zaczyna ją tam pieścić, zapomina się zupełnie, usiłuje wbić paznokcie w blat czując zbliżający się orgazm. On wyczuwa szybko, jak dotykać, żeby ona wiła się z rozkoszy. Masaż łechtaczki połączony z rytmicznym pierdoleniem od tyłu sprawia, że ona oddycha coraz głośniej, a w jej jękach coraz częściej pojawia sie słówko "tak", jedyny sposób, w jaki umie teraz wyrazić pragnienie, żeby zrobił z nią wszystko, na co ma ochotę, jak ze zwykłą dziwką... On przyspiesza. Trzyma ją za biodra jak najmocniej przyciągając do siebie. Pierwsze jeszcze mocniejsze (jak to możliwe?) pchnięcie wyrywa z niej okrzyk rozkoszy, gardłowe "o tak! pieprz mnie!". Po chwili dławi się oddechem, zaciska palce, spina całe ciało w pierwszym tej nocy orgazmie... Czuje w sobie pierwsze, najmocniejsze uderzenie spermy... jednocześnie czując jego paznokcie wbite w plecy.&lt;br /&gt;Jej pulsująca cipka zaciska się na wypełniającym ją twardym chuju... Ból otrzeźwia na moment, na tyle żeby wyraźnie poczuć jak on się w nią spuszcza. Kolejna fala spermy uderza w cipkę od środka... ciepły płyn rozpływa się wewnątrz, a on nie przestaje jej pierdolić. Drugi orgazm,a może wciąż ten sam, ogarnia ją kiedy czuje spływającą po udach spermę i jego mocne pchnięcia... Jeszcze chwilę... niech jeszcze przez moment nie przestaje...&lt;br /&gt;&lt;p&gt;    Nie przestaje, ciągle twardy kutas strzela coraz mniejszymi porcjami spermy. O tak, jak dobrze, jak kurwa dobrze... Ona wypuszcza wstrzymywany dotąd oddech, głęboki krzyk rozkoszy otrzeźwia ją samą. Odwraca się... siada na blacie unosząc nogi w górę. Jego język przesuwa się od spodu w górę jej cipki zlizując spermę, która wypłynęła na zewnątrz. Całuje ją, przekazując swoje nasienie w jej usta. Ona zachłannie wysysa spermę z jego ust... smakuje trochę nasieniem, a trochę jej cipką, mieszanka jest oszałamiająca. On wkłada palce w jej cipę, wyciąga je i wkłada natychmiast jej w usta... znów znajomy smak spermy i jej soków. Ssie jego palce, natychmiast podnieca ją to na nowo, zsuwa się z blatu i klęka przed nim. Bierze jego penisa do ust i dokładnie wylizuje ze swoich soków i resztek nasienia...&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;(brzydka_dziewczynka &amp;amp; master)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-7976169983998911455?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/7976169983998911455/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/na-cztery-rece.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/7976169983998911455'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/7976169983998911455'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/na-cztery-rece.html' title='Na cztery ręce'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-917086869390949470</id><published>2008-09-18T22:11:00.001+02:00</published><updated>2011-05-05T00:20:14.396+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='opowiadania przyjaciół'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Kawa</title><content type='html'>iedziałem, że tak to się skończy… prędzej czy później. Kwestia czasu.&lt;br /&gt;  Zapytała, czy nie wyskoczymy gdzieś razem na miasto. Szczerze mówiąc, nie miałem ochoty ruszać się z domu. Wlec się do centrum pół godziny autobusem, potem metrem, a na sam koniec jakiś zadymiony pub i powrót nocnym do domu. Złapałem za telefon i zapytałem, czy ma ochotę wpaść do mnie na kawę. Zgodziła się i o dziewiętnastej była u mnie. Oczywiście za każdym razem gdy kogoś zapraszam, Wujas robi to samo i w domu jest pełno ludzi. Nie żeby specjalnie - po prostu tak jakoś wychodzi.  Tak naprawdę w niczym by to nie przeszkadzało, gdyby…&lt;br /&gt;&lt;p&gt;    Herbata, drink z colą, jazz w tle, rozmowa o znajomych. Narastające napięcie powodowało, że wierciliśmy się na krzesłach zmieniając co chwila pozycje. Musiało to wyglądać naprawdę komicznie, ale mnie się to bardziej kojarzy z dwoma kotami, które chodzą  wokół siebie, ocierając się bokami i mrucząc. Naprawdę fajnie wygląda w tych jeansach – pomyślałem i zacząłem się zastanawiać, ile jeszcze wytrzymam. Po głowie krążyły  mi myśli i sceny w których rozbieram ją i biorę na łóżku, z nadzieją, że nikomu nie przyjdzie do głowy wejść do pokoju w tym właśnie momencie. Szczerze powiedziawszy, byłem pewien, że ktoś wtargnie do pokoju prędzej czy później z głupim pytaniem tylko po to, żeby zobaczyć kobietę, która mnie odwiedziła. Z drugiej strony - nie chciałem tego robić, nie po raz kolejny. Nie zaczynać tego raz jeszcze. Stanowczo powiedzieliśmy sobie, że już nigdy nie i dotrzymamy słowa. Głupcy. Nagle zorientowałem się że nie siedzi już naprzeciwko mnie, tylko leży na łóżku odsłaniając kawałek swojego brzucha. Poczułem przyjemne mrowienie i ciepło, które powoli spływało coraz niżej mojego ciała. Usiadła i oparła się plecami o ścianę, i przestała mówić. Zapanowała cisza. Spoglądaliśmy na siebie pytająco. Nie wytrzymałem. „Czy musze się dłużej opierać?” – zapytałem. „ Nie, nie musisz” – odpowiedziała. Wstałem z krzesła i zacząłem ją całować. Po chwili  z  powrotem położyła się na łóżku, a ja całowałem jej brzuch. Chciałem ściągnąć z niej spodnie i lizać jej wargi, jej płeć. Nie - pomyślałem, lepiej nie, ktoś wejdzie, ktoś zobaczy, a ja spalę się ze wstydu, ona zapewne też. Jednak było to silniejsze ode mnie. Zacząłem rozpinać jej pasek, szybko, bardzo szybko. Rozpiąłem rozporek, ściągnąłem jej spodnie do kolan, a potem czarne stringi, czy może figi, nie pamiętam. Podniosłem jej nogi w górę, złączyłem je ze sobą. Uwielbiam ten widok, kobiecej waginy uwydatnionej przez tę pozycję. Bez wahania zacząłem lizać jej wargi i każdą część jej płci. W górę, w dół językiem po delikatnej skórze. Boże, jakie to przyjemne. Szybciej, szybciej i mocniej. Chciałem jak najszybciej doprowadzić ją do orgazmu. Delikatnie wsunąłem w nią palec nie przestając jej lizać. Masturbowałem ją, jednocześnie doprowadzając do rozkoszy językiem. Po chwili przestałem i podniosłem głowę. Leżała cała w rumieńcach, zagryzając rękę, aby powstrzymać się od krzyku. Oddychała głęboko i patrzyła mi prosto w oczy. Tak, byłem z siebie zadowolony, widząc ją w takim stanie. Uśmiechnąłem się lekko i usiadłem na krześle. Leżała jeszcze przez chwilę ze spodniami u kolan. Widok był nadzwyczaj przyjemny. Byłem naprawdę zadowolony z siebie. Nikt nie wszedł.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;(autor: mojito)&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-917086869390949470?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/917086869390949470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/kawa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/917086869390949470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/917086869390949470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/kawa.html' title='Kawa'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-8417544346531453819</id><published>2008-09-17T22:11:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:11:48.350+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Wibrator</title><content type='html'>Spotkaliśmy się w kawiarni i o ile wcześniej myślałam o lekkim kochaniu się i zaśnięciu, o tyle już na sam jego widok "kochanie" zamieniło się w "pieprzenie". Siedzieliśmy na kanapie, a ja cały czas marzyłam, żeby się na mnie natychmiast rzucił, żeby zerwał ze mnie dżinsy i zaczął lizać, pieścić... Wzięłam z domu w przypływie fantazji i odwagi wibrator, kazałam mu dyskretnie zajrzeć do mojej torebki. Zajrzał i zaczął jakby szybciej pić zamówiony przez nas grzany miód...&lt;br /&gt;Pojechaliśmy do niego, po drodze zabrałam mu krawat i idąc ulicą zawiązałam go sobie na szyi, dobrze pasował do koszulki na ramiączkach. W domu rozebrałam się i kiedy wszedł do pokoju, siedziałam na krześle tylko w krawacie i czerwonych, przejrzystych stringach wiązanych po bokach na wstążki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaczęliśmy się na stojąco całować, pieścić, po czym on popchnął moje ramiona w dół, chcąc mnie zmusić do uklęknięcia. Nie zareagowałam i natychmiast poczułam na pośladku uderzenie -  potem drugie, mocniejsze - bił ręką, ale potrafi uderzyć tak, że naprawdę piecze. Kiedy wiedział już, że poczułam ból, kazał mi uklęknąć. Posłuchałam. Jeszcze chwilę droczyłam sie z nim na klęczkach, ale sama nie mogłam dłużej się powstrzymać... Polizałam go najpierw, tak, żeby wyraźnie widział, co robię, a potem wzięłam go do ust. Złapał mnie za włosy, wsunął mi głęboko i gwałtownie, klęcząc przed nim zaczęłam obciągać z zapamiętaniem i prawdziwą przyjemnością.&lt;br /&gt;Po jakimś czasie przerwał mi, posadził na stole i zaczął mnie lizać... marzyłam o tym od dwóch godzin... doprowadził mnie do orgazmu, potem następnego i kolejnego. Robił to tak długo, aż go w końcu odepchnęłam, nie będąc już w stanie wytrzymać więcej rozkoszy.&lt;br /&gt;Zdjął mnie ze stołu, kazał położyć się na łóżku i czekać. Wykonałam jego polecenie; leżąc na plecach, posłusznie czekałam, aż znajdzie i założy prezerwatywę. Obejrzał się przez ramię i usłyszałam: "Nie tak. Nogi szerzej". Rozchyliłam więc szeroko uda, czując, jaka jestem wilgotna i otwarta. Po długiej, za długiej chwili podszedł i uklęknął między moimi rozchylonymi nogami.&lt;br /&gt;Nachylił się nade mną, przyłożył czubek twardego penisa do mojej szparki i czekał. Nic nie mówiłam,  więc spytał "co byś chciała, żebym zrobił?"&lt;br /&gt;Poprosiłam, żeby wszedł we mnie. Powiedziałam, że muszę go poczuć... Zrobił to lekko i płytko, znów czekał, dopóki nie zaczęłam go błagać, żeby wszedł głębiej, żeby mnie zerżnął... wtedy dopiero wszedł do końca i zaczął mnie brać, mocno, szybko, z moim szalonym "tak, proszę, jeszcze..." Wsunął mi palec w tyłek, jęknęłam z rozkoszy i za chwilę poczułam, jak wchodzi we mnie, ciasno, boleśnie, ale czułam się bosko, leżąc przed nim, posuwana w ten sposób. Na boku, zwinięta, z przytrzymanymi jego silnym chwytem rękami...&lt;br /&gt;W końcu zapytał o wibrator. Wstałam, przyniosłam go do łóżka, niewiele myśląc włączył go do zabawy. Brał mnie analnie, od przodu pieprząc wibratorem, potem posuwał mnie klasycznie, wsuwając dildo w tyłek... Wrażenie było fantastyczne...&lt;br /&gt;Kiedy zaczął dochodzić, oszalałam z podniecenia, mówiłam mu, że chcę to widzieć, słyszeć, uwielbiam to, jak jęczy podczas orgazmu... Miałam ochotę rozerwać go z pożądania..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po jakimś czasie wzięłam do ręki wibrator i włączyłam. Zaczęłam pieścić jego jądra, niepewnie, bo nie wiedziałam jak zareaguje, ale spodobało mu się. Pieściłam go tak i jednocześnie brałam do ust, podnieciliśmy się oboje znowu... Zaczęłam dotykać wibratorem swoich piersi. Patrzył chwilę, potem zabrał mi go i zaczął sam mnie dotykać - włączonym wibratorem - całego ciała: brzuch, kręgosłup, stopy... boskie uczucie. Wreszcie włożył mi go między nogi, ustawiłam jego dłoń tak,żeby pieścił łechtaczkę, ale szybko zaczęłam się wyginać, tracić kontrolę nad sobą... wtedy przejął inicjatywę znowu, wsunął mi go i zaczął poruszać, kazał mi się odwrócić tyłem i posuwał mnie nim...najbardziej podniecała mnie świadomość, że to on mi to robi, nie ja sama.&lt;br /&gt;Dziwnie, intymnie, ale i cudownie... Znów zaczęliśmy się pieprzyć, oboje wariowaliśmy z podniecenia. Zaczęłam go masturbować, ssać, nie wiem jak długo, ale długo... Potem znów gwałtowny seks, aż do końca wreszcie, z moim: "uwielbiam kiedy kończysz!". Byłam wyczerpana, zachwycona i szczęśliwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-8417544346531453819?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/8417544346531453819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/wibrator.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8417544346531453819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8417544346531453819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/wibrator.html' title='Wibrator'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-2130704326779455209</id><published>2008-09-17T22:09:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:10:31.289+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ostrzejsze'/><title type='text'>Suka</title><content type='html'>Sygnał wiadomości przerwał jej rozmowę w kawiarni. Rzuciła okiem na wyświetlacz. "Jestem w Warszawie."&lt;br /&gt;"Szybki jest" - pomyślała; znali się ledwie od kilku dni, kilka rozmów i zdjęć, nic poza tym. Bez zastanowienia podniosła słuchawkę do ucha. Odebrał po pierwszym sygnale.&lt;br /&gt;-Plac Konstytucji, siedemnasta trzydzieści. - powiedziała.&lt;br /&gt;- Ok, do zobaczenia - usłyszała w odpowiedzi. Nic więcej. Kilka sylab, w które wsłuchiwała się zachłannie, bardziej odgadując brzmienie jego głosu, niż faktycznie się z nim zapoznając. Miała pewność, że on, gdzieś tam, robi dokładnie to samo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umówiła się tak, żeby spotkać się z nim od razu po wyjściu z kawiarni. Bez niepotrzebnych kwadransów na zastanowienie. Czekał, punktualnie o czasie. Podeszła, chcąc zaproponować piwo w knajpie, jakiś bezpieczny flirt w lokalu, zanim zdecyduje się zaprosić go do mieszkania. Nie dał jej szansy.&lt;br /&gt;Spojrzał na nią, obmacał wzrokiem od góry do dołu, lekko uśmiechnięty. Wiedziała, co myśli: "Niezła dupa". Może innymi słowami, ale to bez znaczenia. Otworzyła usta, żeby się przywitać, ale zanim zdążyła powiedzieć choć słowo, on chwycił ją za kark, przyciągnął do siebie i zaczął całować. Mocno, brutalnie i bardzo namiętnie. Poczuła, jak momentalnie miękną jej nogi. "No ładnie" - pomyślała - "jeden pocałunek i mogłabym go przelecieć tu, na tej ulicy". Taksówka podjechała jak na zawołanie, nie wiedziała sama, które z nich machnęło, żeby się zatrzymała. Podała kierowcy adres. Siedzieli na tylnym siedzeniu, patrząc na siebie, porównując szczegóły zapamiętane ze zdjęć z rzeczywistością. Nachylił się do jej ucha. -"I co, kurwo?" - wyszeptał - "dasz mi się zerżnąć?". Z podniecenia zagryzła wargi i mimowolnie zacisnęła uda. -"W każdą stronę"-odpowiedziała również szeptem.&lt;br /&gt;Sądziła, że rzuci się na nią zaraz za progiem mieszkania. On jednak spokojnie zdjął buty i kurtkę i zaczął się rozglądać po jej domu. Wszedł do łazienki, do kuchni, do sypialni. Potem wrócił do niej, chwycił za włosy, pociągnął. -"Herbata"- rzucił i rozsiadł się w fotelu. Usmiechnięty patrzył, jak trzęsącymi się rękami parzy herbatę. Kiedy podała mu parujący kubek, odstawił go obojętnie gdzieś na bok, wyciągnął rękę i bezceremonialnie wsadził jej dłoń między nogi. Chwycił ją za krocze i przyciągnął do siebie. Usiadła mu na kolanach i pocałowała tak samo brutalnie, jak przedtem on. Zaczęła mu rozpinać koszulę, całując tors, przygryzając sutki. Zsuwała się niżej, on sięgnął do paska spodni, ale odsunęła jego rekę, lubiła to robić sama. Rozpięła mu spodnie, czując prężącego się pod nimi twardego chuja. Był duży, większy niż sądziła. Niecierpliwie ściągnęła mu spodnie, a po chwili bokserki. Klęcząc między jego nogami dotknęła kutasa czubkiem języka, potem ustami. Przesunęła językiem wzdłuż, od dołu do góry, i jeszcze raz, i znów. Spodobało jej się, zsunęła się niżej i długimi pociągnięciami języka lizała go całego: jądra, trzon, główka.. i od nowa. Robiła to powoli, uśmiechając się lekko przy każdym jego drgnięciu i czując, jak jej cipka robi się coraz bardziej mokra. Kiedy poczuła wilgoć na czubku jego fiuta, nie wytrzymała, objęła go ustami. Wzięła go od razu głęboko i zaczęła obciągać, podniecając się coraz bardziej. Poczuła jego dłoń we włosach, jęknęła i poddała się naciskowi jego ręki. Nabijał jej usta coraz mocniej na swoją sztywną pałę, wsadzał jej głęboko, głębiej niż zrobiłaby to z własnej woli. Czuła się zmuszona i to ją rozpaliło jeszcze bardziej. Zaczęła rozpinać spodnie. On szarpnięciem za włosy oderwał ją od swojego kutasa, odchylił jej głowę do tyłu i z satysfakcją przyjrzał się jej twarzy: wilgotnym, rozchylonym ustom, zamglonym oczom, rumieńcom podniecenia.&lt;br /&gt;"Wstawaj suko"-powiedział i podniósł ją na nogi, sam też wstając. Wsunął jej ręce pod bluzkę, z tyłu, przesunął palcami po skórze, wyczuwając jej gładkość i napięcie. Jednym ruchem rozpiął jej stanik, zerwał z niej bluzkę i szybko rozebrał do stringów. Patrzył na jej piersi, nabrzmiałe, z twardymi, sterczącymi sutkami i na jej wilgotne majtki. Delektując się jego spojrzeniem, powoli przesunęła dłonią po swoim ciele: szyja, piersi, brzuch, prześwitująca przez koronkę cipka. Potarła palcem mokre majtki i wsunęła mu ten palec w usta. Łapczywie wyssał tę odrobinę wilgoci; niewiele myśląc pociągnęła go do sypialni, opadła na łóżko, rozchylając nogi. Widok jej nabrzmiałej, mokrej pizdy napierającej na przezroczyste stringi podziałał na niego tak, jak powinien: nachylił się i zaczął ją lizać przez materiał. Wyprężyła się, czując jego język drażniący łechtaczkę. Zsunęła majtki i rzuciła w bok, nie patrząc. Teraz miał bezpośredni dostęp do jej błyszczącej od soków cipki. Zaczął lizać najwrazliwsze miejsce czubkiem języka. Kiedy uniosła biodra, wsunął w nia dwa palce i zaczął mocno posuwać jej pizdę.&lt;br /&gt;Jęczała, rzucając sie po łóżku. Oderwał usta od jej cipy, spojrzał na nią. Zagryzała dłoń, żeby nie krzyczeć. Odwrócił ją na brzuch. Wciąż jęcząc z podniecenia wypięła się, podparła na rękach. -"Chcesz czegoś, kurewko?" - spytał zupełnie spokojnie.&lt;br /&gt;-"Zerżnij mnie" - wyjęczała -"Natychmiast..."&lt;br /&gt;Uklęknął za jej wypiętym tyłkiem i bez uprzedzenia, gwałtownie wbił twardego chuja w jej ociekającą cipkę. Krzyknęła, zaparła się dłońmi o materac. "-Tak?"-spytał. -"Ta-ak!"-wydyszała. Zaczął ją pieprzyć, mocno wpychając kutasa w pizdę. Jęczała, krzyczała, coś mówiła. -"Mocniej... rżnij mnie mocno!" Kurwa, naprawdę lubiła ostre pieprzenie. Przestał się hamować i ruchał ją teraz z całej siły, czując skurcze jej kolejnych orgazmów. Uderzył ją w pośladek nie przerywając rżnięcia. Za chwilę uderzył w drugi - jeszcze mocniej. "Lubisz to, suko!" powiedział głośno, nie czekając na jej odpowiedź. Jedną ręką chwycił ją znów za włosy, drugą zaczął uderzać w  jej wypięty tyłek. Bił mocno, wkładał w to całe podniecenie, szał i napięcie. Nie przestając pierdolić jej pizdy, prał ją po dupie jak ostatnią sukę. Widział, że ją to podnieca, choć z jej jęków nic już nie mozna było zrozumieć. Kompletnie przestał nad sobą panować, poczuł kolejny, mocniejszy niż inne skurcz jej cipki, kolejny raz zamarła w bezruchu, jej potężny orgazm doprowadził i jego. Wyrwał z niej strzelającego chuja i skierował na jej tyłek, plecy, obrócił ją i zlał spermą jej brzuch i cycki. Ostatnie porcje skierował na jej twarz i w usta. Łapczywie połykała jego spermę, jednocześnie rozsmarowując ją po piersiach w ostatnich spazmach orgazmu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-2130704326779455209?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/2130704326779455209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/suka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/2130704326779455209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/2130704326779455209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/suka.html' title='Suka'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-3687055131519485939</id><published>2008-09-17T22:08:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:09:42.543+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Piąta rano</title><content type='html'>Obudził mnie delikatny dotyk jego palców na karku. Otworzyłam oczy, od razu przytomna, nie zmieniając jednak pozycji, w której zasnęłam dwie godziny wcześniej, zmęczona seksem. Zamruczałam tylko i od razu usłyszałam ciche, trochę karcące: "Śpij." Posłusznie pozostałam w bezruchu, kiedy palce przesunęły się w dół moich pleców, powoli wzdłuż kręgosłupa, a potem do pośladków. Dotknął jeszcze mojego biodra, poruszyłam się lekko, ciałem prosząc o więcej, ale dłoń już zniknęła, odsunęła się. Nie odwracając się wyciągnęłam leniwie rękę do tyłu i zaczęłam gładzić jego udo - powoli, delikatnie, bez pośpiechu przesuwając się coraz wyżej. Zniecierpliwił się, chwycił moją dłoń i położył na swojej męskości. Uwielbiam czuć w ręku gładkość i twardość penisa, a on był już twardy. Pieściłam go delikatnie, pamietając,że tak właśnie lubi - łagodnie i lekko. Nie spieszyłam się, wciąż się nie odwracałam - wszystko działo się trochę jak przez sen, jakbyśmy jeszcze spali. Po pewnym czasie moja dłoń znieruchomiała, jakbym usnęła, a potem cofnęłam ją powoli. Czekałam teraz na jego ruch. Poruszyłam się, ocierając pośladki o jego biodro i po chwili poczułam, jak się przysuwa i wsuwa palce między moje uda. Dotknął warg, potem przesunął dłoń dalej do przodu. Odnalazł najwrażliwszy punkt i zaczął mnie delikatnie pieścić. Westchnęłam, napięłam ciało - tego właśnie chciałam, bezpośredniej pieszczoty, podniecającego dotyku jego dłoni na mojej płci. Gładził mnie wciąż delikatnie, czekając na wilgoć, namacalny znak mojej gotowości. Jego palce rozpalały mnie coraz bardziej, zawsze lubiłam, kiedy to robił. Precyzyjnie pieścił łechtaczkę, lekko wsuwał palec do środka. Marzyłam, żeby to były dwa, trzy palce, żeby robił to mocniej, ale nie byłam w stanie wydobyć z siebie słowa. Nie byłam także w stanie powiedzieć mu, że wewnątrz, głębiej, jestem już bardzo wilgotna, gotowa i spragniona... W duchu błagałam, żeby nie przestawał, zwijałam się z rozkoszy i w końcu szczytowałam, a moja szparka wreszcie stała się mokra cała, także na zewnątrz. Rozciągnął się nade mną, chciałam, żeby we mnie wszedł - ale chciałam także czegoś jeszcze. Złapałam oddech i wyszeptałam: " - Chciałabym, żebyś mnie wylizał...". Prosząc go, wyobrażałam sobie już dotyk jego gorącego języka na wargach... jednak on odmówił, zamiast tego wsunął się we mnie, stopniowo mnie wypełniając. Jęknęłam, wygięłam biodra, chcąc go poczuć jak najgłębiej. Zaczął się we mnie poruszać długimi, stanowczymi ruchami. Czułam, jak ociera się o ścianki wewnątrz. Wsuwał się głęboko, a potem daleko wysuwał, żeby po chwili znów twardo we mnie wejść. Brał mnie naprawdę, byłam jego. Zwijałam się pod nim z podniecenia, jak dobrze, jeszcze, jeszcze... Wyciągnęłam ręce do jego bioder, zrozumiał, zaczął robić to mocniej. Wbijał się we mnie z całej siły, mocno, do końca... Kolejne orgazmy pozbawiały mnie tchu, a on nie przestawał. Wreszcie odwrócił mnie plecami do siebie, wziął mnie teraz od tyłu, wciąż szybko i twardo. Czułam, że skupia się na swojej przyjemności, podobało mi się to. Podniecało mnie, że używa mnie dla własnej rozkoszy. Zwyczajnie mnie pieprzy, rżnie jak najostrzej. Tak, bierz mnie... rób to dla siebie, o tak... pieprz mnie... Z twarzą wtuloną w poduszkę jęczałam i krzyczałam z rozkoszy, aż opadłam z sił. Dopiero wtedy usłyszałam jego głośny, szybki oddech, poczułam jak jego mięśnie tężeją, a ruchy stają się dłuższe i bardziej miarowe... Szczytował we mnie, z twarzą przytuloną do moich pleców. Wyczerpani osunęliśmy się na łóżko.&lt;br /&gt;Po chwili wysunął się ze mnie i położył się obok, odwrócony plecami. Powoli się odprężał. Leżeliśmy w półśnie, a moje palce delikatnie wędrowały po jego karku...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-3687055131519485939?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/3687055131519485939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/piata-rano.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/3687055131519485939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/3687055131519485939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/piata-rano.html' title='Piąta rano'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-8065921188822918572</id><published>2008-09-17T22:06:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:07:43.917+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Szpicruta</title><content type='html'>Był młodszy ode mnie, cyniczny i powściągliwy, drobnej budowy, wręcz chudy. Przyjeżdzał do mnie do domu i dawał mi wspaniały, finezyjny seks, a potem wychodził. Pewnego dnia przyniósł ze sobą szpicrutę.&lt;br /&gt;   Wszedł, przywitał się, zdjął płaszcz, po czym rozsiadł się w fotelu ze szpicrutą w dłoni i poprosił o herbatę. Popijając i rozmawiając ze mną bawił się szpicrutą, trwało to długo. Za długo, choć chyba tylko dla mnie - podczas gdy ja szeroko otwartymi oczami wpatrywałam się w jego dłonie bawiące się batem, on konwersował ze mną obojętnym tonem. Wreszcie wstał z fotela i bez słowa bacikiem wskazał łóżko. Uklękłam w ubraniu na środku materaca, spojrzałam mu w oczy i powoli splotłam dłonie na karku. Wtedy przez chwilę okazał emocje - zamknął oczy i wciągnął głęboko powietrze. Jednak po chwili się opanował i cicho, spokojnie powiedział:&lt;br /&gt;- Rozbierz się.&lt;br /&gt;Rozebrałam się powoli.&lt;br /&gt;- Połóż się - ten sam cichy głos.&lt;br /&gt;   Położyłam się na środku łóżka na brzuchu, z rękami pod głową, wygodnie, ale cała spięta. On stanął nade mnę okrakiem, w ubraniu, w eleganckiej koszuli nade mną rozebraną. Podniósł rękę z batem, wstrzymałam oddech... dotknął lekko mojego pośladka, bardzo lekko. Zaczął głaskać szpicrutą mój tyłek, plecy, boki, uda. Każde dotknięcie coraz bardziej mnie podniecało i w każdej chwili spodziewałam się uderzenia. Kątem oka widziałam nas w lustrze - siebie leżącą nago, oddychającą szybko i stojącego nade mną młodego, eleganckiego mężczyznę z batem w dłoni. Ilekroć dostrzegałam, że podnosi rękę, zamierałam, spinałam ciało w oczekiwaniu na ból. Bałam się. A on tylko spokojnie przesuwał końcem szpicruty po moim ciele, podniecając mnie dotykiem tego obcego, chłodnego przedmiotu. Kiedy delikatnie wsunął mi szpicrutę między nogi, rozszerzając moje uda, byłam już wilgotna. Wbrew moim oczekiwaniom przesunął ją w dół, w stronę kolana, pieszcząc wewnętrzną stronę ud. Potem jednak zawrócił w górę, coraz wyżej. Moje ciało marzyło już o tym dotyku, chciałam poczuć między nogami cokolwiek, choćby i bat, chciałam zacząć się o niego ocierać i w końcu poczuć rozkosz. On prowokował mnie do tego, dotknął leciutko mojej szparki i cofnął szpicrutę, dotknął ponownie... Wariowałam z podniecenia, ale nie chciałam dać mu tej satysfakcji, to by było upokarzające - leżeć przed nim w tym stanie i ocierać się o to narzędzie. Więc ściskałam nogi, które on rozwierał mi silniejszym naciskiem szpicruty, a kiedy zaczął mnie nią pieścić pomiędzy udami, ze wszystkich sił starałam się leżeć nieruchomo, nie wić się i nie jęczeć... Podniecenie było ogromne, byłam bliska orgazmu, zniewolona, upokorzona i trochę przestraszona. On stał nade mną spokojnie i cicho. Powoli zaczął się rozbierać, nie przerywając tego co robił zdjął koszulę i koszulkę, gdybym nie widziała go w lustrze, nawet bym się nie zorientowała, że robi coś poza dotykaniem mnie. Rozebrany do pasa znów skupił się bardziej na mnie, teraz już po prostu masturbował mnie końcem bata, a ja straciłam nad sobą kontrolę, jęcząc szczytowałam pod jego pieszczotami, najpierw raz, potem drugi i trzeci... Wreszcie usłyszałam, że ma trochę przyspieszony oddech. Rozebrał się całkowicie i kiedy kolejny raz kończyłam, on położył się na mnie i nareszcie we mnie wszedł. Zaczęłam krzyczeć, kiedy mnie brał od tyłu, rozciągniętą płasko pod nim. On też po chwili przestał nad sobą panować i pieprzył mnie gorączkowo. Szczytowaliśmy jednocześnie, całkiem zatraceni, nie pamiętając o niczym poza naszą przyjemnością.&lt;br /&gt;Potem ubrał się i siedział w fotelu pijąc herbatę i bawiąc się szpicrutą...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-8065921188822918572?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/8065921188822918572/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/szpicruta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8065921188822918572'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/8065921188822918572'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2008/09/szpicruta.html' title='Szpicruta'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7403071161963211175.post-5275778866859313344</id><published>2008-09-17T22:03:00.000+02:00</published><updated>2010-07-17T22:08:54.084+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='łagodniejsze'/><title type='text'>Sms</title><content type='html'>Impreza w klubie, siedzimy przy stole, wokół sporo ludzi. Patrzę na ciebie i coraz bardziej myślę o tym, że chciałabym wyprosić stąd wszystkich i kochać się z tobą choćby właśnie na tym stole - zresztą gdziekolwiek... Pikantne sms-y, które sobie wysyłamy, nakrecają mnie coraz bardziej. Właśnie dostałam kolejnego, czytam dyskretnie jedno słowo i robi mi się gorąco: "Toaleta?"&lt;br /&gt;  Podnoszę głowę i napotykam twój wzrok, bez namysłu wstaję i odchodzę w kierunku łazienek. Nie oglądam się. Przestępuję próg damskiej toalety i sekundę później czuję, jak ktoś chwyta mnie za ramię i wpycha do kabiny. Przekręcasz klucz w zamku i jednym ruchem wsuwasz mi dłonie w spodnie. Zaczynasz dotykać moich pośladków, po chwili pieścisz je mocno, brutalnie ściskając dłońmi. Ja wkładam ręce pod twoją koszulkę, przesuwam paznokciami po torsie, zaraz potem rozpinam ci rozporek i zaczynam pieścić cię tak samo, jak ty mnie. Twój drobny, twardy tyłek idealnie przylega mi do dłoni, podniecam się coraz bardziej. Twoje pieszczoty też stają się jeszcze śmielsze. Wślizgujesz się dłonią między moje pośladki, przesuwasz palcami wzdłuż i nagle wsuwasz lekko palec w mój tyłek - gwałtownie wciągam powietrze i przywieram do ciebie. Drugą dłoń wsuwasz mi między uda i czujesz, jak bardzo jestem wilgotna... Ja też przenoszę jedną rękę do przodu i delikatnie cię dotykam - jesteś bardzo sztywny, uwielbiam czuć to w dłoni, zaczynam cię lekko pieścić, coraz bardziej rozpalona,  podczas gdy druga ręką ściskam twoje pośladki, czasem bardzo delikatnie wsuwając palce w rowek między nimi. Oboje oddychamy coraz szybciej, twoje pieszczoty podniecają mnie do szaleństwa, gładzisz i masujesz moją szparkę, nie wysuwając palca spomiędzy pośladków. Zaczynam marzyć, żeby poczuć cię w sobie - wtedy wkładasz we mnie palce i zaczynasz mnie nimi penetrować. Poruszasz nimi mocno, wsuwając głęboko i wysuwając, coraz szybciej. Czuję, jak ogarnia mnie fala rozkoszy, orgazm jest tak silny, że już się boję następnego... Kiedy wzdycham, zaczynasz mnie całować, nie przerywając pieszczot. Moja dłoń przesuwa się wzdłuż twojego twardego penisa, chwytam go przez skórkę i zaczynam masować główkę. Twoje pocałunki stają się coraz mocniejsze, czuję, jak poruszasz biodrami, napierając na mnie i wciąż z obu stron penetrując mnie palcami. Jeśli teraz we mnie nie wejdziesz, chyba zwariuję. Z trudem chwytając oddech szepczę: "Weź mnie...", ty cofasz ręce, wywołując mój mimowolny jęk zawodu. Odwracasz mnie tyłem do siebie, opierasz o ścianę i jednym ruchem wsuwasz się we mnie... Jestem bardzo mokra i gorąca, a pierwszy twój ruch sprawia, że znów na chwilę zamieram z rozkoszy. Zsuwasz moje nogi razem, teraz czuję cię jeszcze mocniej, zaczynasz poruszać się jak zawsze płynnie i powoli, ale już po chwili przyspieszasz i bierzesz mnie ostro, przytrzymując jedna ręką za biodra. Drugą zaczynasz masować moje piersi, chwytasz palcami sutek i mocno ściskasz, ja obiema rękami zapieram się o ścianę i mogę tylko poddać się twoim pieszczotom. Lekki ból z piersi potęguje podniecenie, ty puszczasz sutek, zjeżdżasz dłonią niżej i dotykasz w najwrażliwszym miejscu... W kilka sekund doprowadzasz mnie do kolejnego orgazmu. Jestem już pewna, że nie przeżyję więcej, ale to nie koniec - wyjmujesz rękę spomiędzy moich ud i  ponownie wsuwasz mi palec między pośladki, teraz posuwasz mnie naprawdę mocno i ta kombinacja doprowadza mnie do szaleństwa, wiję się pod twoimi pieszczotami, orgazm z dwóch źródeł jest obezwładniający. Z trudem udaje mi się zachować ciszę - gdybyśmy byli sami, mój krzyk zapamiętałbyś do końca życia. Przytomniejąc, słyszę twój głośny, przyspieszony oddech - wysuwasz się ze mnie, odwracam się i biorę twoją męskość do ręki. Kilkoma ruchami doprowadzam cię do końca, w ostatniej chwili klękam na podłodze i obejmuję wargami czubek. Biorę do ust i czuję, jak w nie wytryskujesz. Ostatnie spazmy mojego orgazmu łączą się w jedno ze smakiem twojego nasienia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7403071161963211175-5275778866859313344?l=brzydkadziewczynka.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/feeds/5275778866859313344/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/07/sms.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/5275778866859313344'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7403071161963211175/posts/default/5275778866859313344'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://brzydkadziewczynka.blogspot.com/2010/07/sms.html' title='Sms'/><author><name>mua</name><uri>http://www.blogger.com/profile/16194887108083433977</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/_M-2j5NvI1Yc/SwlEaYX0DmI/AAAAAAAAAAQ/AdRwXZOxMag/S220/vaginaflowers18.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
